Pszczółki

Posiłki:
8.30 – 8.50 – śniadanie
12.30 – 13.00 – obiad
15.00 – 15.30 – podwieczorek

Zajęcia dodatkowe:
wtorek:
8.00 – 8.30 – j. angielski, 9.00 – 9.20 – gimnastyka, 9.30 – 10.00 – katecheza
środa:
8.00 – 8.30 – gimnastyka korekcyjna,
czwartek:
8.00 – 8.30 – j. angielski, 9.00 – 9.30 – logopedia,
piątek:
10.00 – 10.45 – rytmika

ZAŁOZENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (MAJ)

Tematy:

Jesteśmy bezpieczni, bo wiemy, kogo prosić o pomoc.

Utrwalenie wiedzy na temat przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Wdrażanie dzieci do dbałości o bezpieczeństwo własne oraz innych. Kształtowanie umiejętności zgodnego funkcjonowania w zabawach i sytuacjach zadaniowych. Budzenie szacunku dla pracy strażaka, służb ratowniczych.

Owadzi świat.

Poszerzanie słownictwa i wiadomości na temat łąki i jej mieszkańców. Utrwalenie pojęć lewa strona, prawa strona. Doskonalenie liczenia w zakresie 10. Uwrażliwienie na piękno przyrody, kształtowanie umiejętności prowadzenia obserwacji oraz zwracania uwagi na zmiany zachodzące w przyrodzie.

Moje zwierzątko.

Kształtowanie opiekuńczego stosunku do zwierząt. Poznanie funkcji instytucji niosących pomoc (przychodnia weterynaryjna) i osób tam pracujących (weterynarz). Uświadomienie dzieciom, że zwierzęta też przeżywają emocje, odczuwają radość i ból. Zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo wynikające ze spotkania z nieznajomym zwierzęciem.

Mam wyjątkowych rodziców.

Zachęcanie do wypowiadania się na temat swoich rodziców, ich wyglądu, wykonywanego zawodu, zainteresowań. Odkrywanie uczucia radości z możliwości obdarowywania bliskich upominkami.

WIERSZE

„Pobudka”

Dziś od rana nad jeziorem słychać wielkie zamieszanie.

Żaba liście czyści z błota, pszczoła pasków robi pranie.

Do sąsiadki płynie kaczka: „Ważko miła, nadstaw uszko, dziś na łące coś się zdarzy. Ktoś opuści swoje łóżko!”.

Ważka głową tylko kiwa, skrzydła długie swe prostuje,

nie czekając ani chwili, już komara wypatruje.

„Kończ te psoty, pókim grzeczna. To nie pora na zabawy. Nikt się tutaj dziś nie nudzi, każdy z nas ma ważne sprawy!”. „Moja droga, jesteś w błędzie. U mnie wszystko już gotowe. Trzciny proste, kurz wytarty, wszystko dawno lśni jak nowe”. Sprawdzić chciała, nie zdążyła. Świerszcza słyszy już wołanie: „Pora miejsca swe zajmować! Nadszedł czas na świętowanie!”.

Osa w kapeluszu z kwiatów, pasikonik w meloniku.

Mucha w pantofelkach z rosy, mrówka z liściem na patyku. Już nie słychać żadnych głosów, żadnych szmerów ani waśni, bo przyroda dziś zaprasza – będzie pokaz niczym z baśni. Gąsienica znana wszystkim, ta, co łakomczuszkiem była, pomyślała – czas na zmiany – i w kokonie się ukryła.

Czas rozstania nie był łatwy. Pająk tęsknił niesłychanie,

żuk w kokonik się wpatrywał, każdy czekał na spotkanie. „W tym kokonie – prawi pająk – gąsienicy nie spotkacie!

Zaraz ktoś tu się pojawi w całkiem odmienionej szacie”. I niebawem cała łąka była świadkiem cudnej chwili,

jak z kokonu wyszedł motyl i skrzydełka swe rozchylił. Przyszedł czas na powitanie, na ukłony, serdeczności…

Na ciasteczka z kroplą rosy… Wspólne chwile w tej radości.

M. Wójcik

„Czworonożni przyjaciele”

Czworonożni przyjaciele –

z nimi w domu jest weselej.

Ja ich kocham, oni mnie,

co dzień nimi cieszę się.

Pierwszy zawsze na mnie czeka,

nic nie mówi, tylko szczeka:

– Wreszcie jesteś! Hau, hau, hau!

Na spacerek wyjść bym chciał.

Drugi wdzięcznie grzbiet wygina

i po meblach wciąż się wspina.

Cicho mruczy: – Mru, mru, mru…

Na kanapie dobrze mu.

Trzecia w morzu nie chce pływać,

chociaż morska się nazywa.

Kwiczy cicho: – Kwi, kwi, kwi!

Marcheweczka mi się śni…

E. Stadtmuller

„U weterynarza”

Gdy się człowiek kiepsko czuje,

pędzi do lekarza.

A gdy zwierzak zachoruje?

Do WETERYNARZA.

Tam w kolejce trzeba czasem

cierpliwie poczekać.

Można wtedy na swe troski

nieco ponarzekać.

Pierwszy – Pikuś. Siedzi smutny

z opuchniętym nosem,

bowiem wpadł na świetny pomysł,

by powąchać osę.

Drugi – Mruczek. Skoki z drzewa

uprawiał szalone,

aż raz skoczył nieszczęśliwie

i zwichnął ogonek.

Kolorowa, śliczna Ara

tak się nagadała,

że choć trudno w to uwierzyć,

chrypka ją złapała.

Za nią chomik, co w policzkach

chomikuje zboże.

Tak się napchał ziarenkami,

że wypluć nie może.

Krolikowi dzieci sianko

dały na posłanie,

a ten łasuch zjadł je całe

na jedno śniadanie.

Teraz brzuszek ma jak bania,

będzie musiał pościć

i lekarstwo gorzkie łyknąć

przeciw niestrawności.

Już pan doktor wszystkich bada,

leki przepisuje.

Wrobel siadł na parapecie,

pewnie źle się czuje…

E. Stadtmuller

 „Moja rodzina”

Mama jest przy mnie, gdy gardło boli,

ranę opatrzy, pocieszyć umie,

z nią mogę śmiać się, bawić, żartować,

nikt tak jak ona mnie nie rozumie.

Myślę, że mama jest dobrą wróżką,

tata – rycerzem (choć nie ma zbroi).

Chcę być odważny tak jak mój tata,

bo nie ma rzeczy, której się boi.

Gdy po południu wracam z przedszkola,

wita mnie babcia słodkim całusem.

W kuchni już czeka przepyszne ciasto.

To dzieło babci – na piątkę z plusem!

Mam starszą siostrę. Kocham ją bardzo.

Że się kłócimy? To nic nie zmienia:

bo gdy ktokolwiek chciałby ją skrzywdzić,

to będzie ze mną miał do czynienia!

G. Gryszkiewicz

PIOSENKI

„Numer alarmowy”

Klasnę jeden raz, klasnę jeden raz.

Klasnę dwa razy. Jeden, jeden, dwa!

Numer na policję, pogotowie

i do pożarnej straży każdy zna.

1-1-2/8x

Klapnę jeden raz, klapnę jeden raz.

Klapnę dwa razy. Jeden, jeden, dwa!

Numer na policję, pogotowie

i do pożarnej straży każdy zna.

1-1-2/8x

Zapamiętaj, że 1-1-2

to cyfry, z których składa się

bardzo ważny numer alarmowy.

Jaki numer? Sto dwanaście! Sto dwanaście!

1-1-2/8x

„Co piszczy w trawie”

Przyleciała mucha z miasta na łąkę,

zapytała piegowatą biedronkę.

– Powiedz, powiedz biedroneczko kochana,

co tam piszczy wiosną w trawie od rana.

Ref: Co piszczy w trawie? Oto pytanie!

Warto by znaleźć pytanie na nie. /x2

– Droga mucho – biedroneczka powiada.

– W trawie mieszka mych przyjaciół gromada.

Jeśli ze mną zanurkujesz dziś w trawie,

 to Ci wszystkich z przyjemnością przedstawię.

Ref: Co piszczy w trawie?…

Oto pszczółka pracowita na kwiatku,

a tuż za nią tłum komarów – gagatków,

konik polny, osa, bączek, pajączek

Wszyscy razem piszczą w trawie na łące.

Ref: Co piszczy w trawie?…

„Moje rybki”

Aaa – akwarium,

aaa – w nim rybki,

 lubię patrzeć na nie

przez błyszczące szybki.

Jednej rybki brak,

druga płynie w świat,

trzecia, czwarta, piata

kryją się po kątach.

Aaa – akwarium,

aaa – w nim piasek

i rośliny wodne

jak bajkowy lasek.

Jednej rybki brak(…)

Aaa – akwarium

aaa – w nim światło.

Dbam o swoje rybki,

chociaż to nie łatwo.

Jedna znika gdzieś,

drugiej chce się jeść,

inne siedzą w kątach

 kiedy muszę sprzątać

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (KWIECIEŃ)
Temat:
Święta Wielkanocne.
Słuchanie okolicznościowych wierszy, piosenek, opowiadań związanych ze świętami wielkanocnymi. Poznanie zwyczajów ludowych i obrzędów o zasięgu ogólnopolskim.
Temat:
Chronimy środowisko.
Budzenie aktywnych postaw wobec ochrony środowiska. Wzbogacenie słownictwa o treści ekologiczno-przyrodnicze. Uwrażliwienie na piękno przyrody i konieczność jej ochrony przez ludzi. Poznanie prostych sposobów segregacji odpadów.
Temat:
Kto ty jesteś? Polak mały!
Wzbogacenie wiedzy na temat własnego kraju. Kształtowanie patriotycznej i pełnej szacunku postawy np. podczas słuchania hymnu państwowego. Kształtowanie przynależności społecznej, rozbudzanie zainteresowania małą ojczyzną i rozwijanie więzi emocjonalnych.

WIERSZE:
„W wielkanocnym koszyku
W wielkanocnym koszyku
zwierzaków bez liku:
jest baranek, jest kurczaczek
i cukrowy zając skacze,
kolorowe są pisanki –
wielkanocne niespodzianki.
Wszyscy śmieją się wesoło
i machają dzieciom w koło,
ślą całuski i życzenia,
ślą świąteczne pozdrowienia.
D. Góra

„Kurka”
Macha kurka skrzydełkami:
Co się stało z jajeczkami?
Czy baranek, czy zajączek
wziął jajeczka do swych rączek?
To nie jajka, to brudasy!
Tu są plamy, a tam pasy.
Wzorki, łatki i zygzaki.
Ja chcę wiedzieć, kto to taki.
I tak chodzi, i marudzi:
Któż te jajka tak ubrudził?!
Były myte wczoraj rano!
Ale dzisiaj jest Wielkanoc! –
Rzekła kurce gospodyni.
Tak tradycja każe czynić,
że maluje się jajeczko,
by się stało pisaneczką.
M. Ledwoń

„Wielkanocna babka”
Dziś na coś dobrego mamy wielką chrapkę
– upieczemy wszyscy wielkanocną babkę.
Do miski wędruje cukru odrobina…
Mąki ze dwie szklanki… oraz margaryna.
Jajka rozbijamy, do miski wlewamy,
Teraz wszystko razem dobrze ucieramy.
Ciasto do foremki i do piekarnika…
Potem pyszna babka szybko w brzuchu znika!
D. Kluska

„O psotnym chomiczku”
(autor nieznany, źródło internetowe)
Zosia chciała mieć chomiczka,
– to istotka jest prześliczna,
malusieńki jak okruszek,
delikatny, niczym puszek.
Poprosiła babcię, dziadka,
no i proszę, jest i klatka
a w klateczce, uwierzycie?
Wymarzony jest chomiczek.
Zosia była przeszczęśliwa,
gdy z Ogryzkiem się bawiła.
Wyciągała go z klateczki,
oglądała z nim bajeczki.
Jakaś wrzawa na podwórku?
Położyła go na biurku,
przez okienko wyglądała
o chomiku zapomniała…
Uciekł gryzoń małej Zosi.
„ Wróć Ogryzku! „ Zosia prosi.
A on w nogi, mknie jak burza!
Nie chce słuchać, ten łobuziak.
Nie ma śladu po chomiku,
skrył się spryciarz w tapczaniku.
Na wołanie Zosi – głuchy.
Już się dobrał do poduchy.
Wygryzł dziurkę urwis mały,
wnet się piórka posypały.
Nie oszczędził też kołderki.
Gryzoń mały – szkodnik wielki!
Nie dodzwonisz się do domu,
– przegryzł kabel telefonu.
Poobcinał liście kwiatkom,
sukieneczki zniszczył lalkom.
I odwiedził biblioteczkę,
czy przeczytać chciał książeczkę?
Nie! Bo pogryzł w książce strony,
jest w niszczeniu niestrudzony.
Zosia szuka, rzewnie płacze.
Gdzie się podział ten biedaczek?
Wkrótce już rodzina cała,
znaleźć zbiega pomagała.
Odsuwali więc tapczany,
szafki, biurka, fotel mamy.
Nieuwagi – krótka chwilka,
poszukiwań – godzin kilka.
Aż znaleźli przy grzejniku.
„ Marsz do klatki! Rozbójniku!
Oj, niedobra z ciebie myszka! „
– Zosia krzyczy na Ogryzka.
Smutny zrobił się Ogryzek.
„ Ja po prostu wszystko gryzę,
niepotrzebna tutaj bura
– taka moja jest natura.”
„Słuchaj córciu… przestań płakać!
To nie wina jest zwierzaka,
szkoda nerwów, trudna rada,
to opiekun odpowiada! „

„Prośba Matki Ziemi”
Kiedy bywasz na spacerze
i gdy jeździsz na rowerze,
gdy wyruszasz na wyprawę w wielki las,
słuchaj, o czym szumią drzewa
i jak ptak w gałęziach śpiewa.
Zamiast krzyczeć, to na ciszę znajdź dziś czas!
Patrz, gdzie stawiasz swoje kroki,
i rozglądaj się na boki,
by z przyrodą być codziennie za pan brat.
Spójrz, jak może być ciekawie,
pozwól rosnąć kwiatom, trawie,
na wycieczce zbierz swe śmieci, sprzątaj świat!
Szanuj ptaki i zwierzęta,
o owadach też pamiętaj,
bądź uważny i obserwuj, co się zmienia.
Przyjacielem bądź, kolego,
ekologiem na całego!
O to proszę cię dziś ja – Matka Ziemia.
D. Kluska

„Wielkie dziś sprzątanie świata”
Wielkie dziś sprzątanie świata,
czarownica z miotłą lata,
z nią czarownic innych chmara
Łysą Górę sprzątnie zaraz.
Baby-Jagi nie próżnują
i łopaty już szykują,
zamiast straszyć małe dzieci,
na łopaty wezmą śmieci.
W piekle diabły też pracują,
wszystkie kotły w nim szorują,
ogonami wycierają
i już czysto w piekle mają.
Dzielne skrzaty to krasnale,
także się nie lenią wcale,
a że długie brody mają,
to świat nimi zamiatają.
T. Fiutowska

PIOSENKI:
„Święta Wielkanocne”
Ref. Święta Wielkanocne
wiosną pachnące,
z bukszpanem i barankiem,
pisanką i zającem.
Co roku w Wielkanoc
koszyczki stroimy
i w Wielką Sobotę
pokarmy święcimy.
W koszyczku wędlina,
chlebek i jajeczko,
i mały kurczaczek
żółty jak słoneczko.
Słodziutki mazurek,
cukrowy baranek,
chrzan, sól oraz babka
zrobiona przez mamę.
W niedzielę do stołu
wspólnie zasiadamy,
dzielimy się jajkiem,
życzenia składamy.
Ref. Święta Wielkanocne… ×2

„Wpadł zajączek z życzeniami”
Wpadł zajączek z życzeniami
do kurek z podwórka
i zatańczył razem z nimi
skocznego mazurka.
Z barankiem przy zagrodzie
rozmawiał chwileczkę,
no a potem zatańczyli
wesołą poleczkę.
A na koniec od zajączka
niespodzianka taka:
zatańczymy wszyscy razem
dzisiaj krakowiaka!

„Każdy ma jakiegoś bzika”
Kiedy wracam ze szkoły i otworzyć chcę drzwi,
już od progu dobiega zawsze wierny głos psi.
Na dywanie w pokoju do nóg łasi się kot,
a w pudełku pod stołem chomik chowa się w kąt.
 Każdy ma jakiegoś bzika,
każdy jakieś hobby ma,
a ja w domu mam chomika,
kota, rybki oraz psa. Każdy.
 Kiedy smutno mi czasem, przyjdzie do mnie pan pies,
 poda łapę, zapyta: Nie martw się, co ci jest?
Kot zamruczy pod nosem, chomik także da znać,
i od razu weselej, już zaczynam się śmiać.
Każdy ma jakiegoś bzika…

„Brudny świat, czysty świat”
Brudne rzeki, morza brudne,
brudne parki oraz lasy.
Wszystko szare, wszystko smutne,
kiedy wokół są brudasy.
Jaki będzie ten nasz los,
jaka będzie nasza dola,
kiedy wszędzie śmieci stos –
czy to w miastach, czy na polach.
Nie smuć się, nasz przyjacielu,
wokół masz kolegów wielu!
Sprzątnąć ci to pomożemy –
piękny świat także mieć chcemy.
Obróć się w lewo i w prawo,
wyrzuć śmieć do kosza żwawo.
Planety nie rujnujesz,
gdy śmieci segregujesz!

„Nasze barwy ojczyste”
Biel to barwa orła skrzydeł,
co ojczyznę naszą chroni.
Biel to czystość w sercach ludu
tego, co ojczyzny bronił.
Czerwień – kolor ognia, walki
i odwagi w bitwy boju.
Czerwień to ofiara życia,
krwi przelanej dla pokoju.
Biel i czerwień, biel i czerwień
 – dwa kolory sercu bliskie.
I na fladze, i na godle
znajdziesz barwy te ojczyste.

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (MARZEC)
Temat:
Kiedy patrzę w niebo.
Budzenie zaciekawienia otaczającym światem. Konstruowanie wiedzy o wszechświecie. Zdobywanie wiedzy na temat Układu Słonecznego, planet, gwiazd. Inspirowanie do poznawania nowych, ciekawych zjawisk.
Temat:
W dawnych czasach.
Wykorzystywanie i tworzenie okazji do pogłębienia wiedzy na temat dinozaurów oraz budzenie zainteresowania otaczającym światem, jego prehistorią. Poznanie zawodu paleontologa.
Temat:
Wszystko rośnie.
ogacenie i utrwalenie wiadomości na temat charakterystycznych cech wiosny. Rozpoznawanie i nazywanie zjawisk atmosferycznych. Wymienianie zmian zachodzących w życiu roślin i zwierząt w kolejnych porach roku. Poszerzanie wiadomości na temat wiosennych kwiatów i warunków niezbędnych do ich rozwoju. Wdrażanie do systematycznego dbania i pielęgnowania roślin.
Temat:
Na wsi.
Poznanie zwierząt hodowanych w gospodarstwie wiejskim. Zapoznanie z produktami spożywczymi pochodzenia zwierzęcego. Poznanie pracy rolnika.

WIERSZE
„Osiem planet”
Krąży, kręci się bez końca
osiem planet wokół Słońca.
Jest Merkury bardzo mały,
na nim góry oraz skały.
Wokół Słońca szybko krąży,
w rok trzy kółka zrobić zdąży.
Druga – Wenus, też skalista,
jest gorąca i piaszczysta.
Nie ma morza tu ni rzeki,
krąży Wenus tak przez wieki.
Potem Ziemia, lecz to wiecie,
wszyscy tu mieszkamy przecież.
To planeta jest jedyna,
Mars pokryty jest skałami,
wulkanami i górami,
na biegunach jego obu
są ogromne bryły lodu.
Piąty – Jowisz, cały z gazu,
tam nie staniesz ani razu.
Wieczna burza tam szaleje,
bardzo silny wiatr wciąż wieje.
Saturn siedem ma pierścieni
z lodu, piasku i kamieni.
To gazowa jest planeta,
nie ląduje tu rakieta.
Uran, Neptun to planety,
co na końcu są niestety.
Obie z gazu, zimne obie,
tak od wieków krążą sobie.
gdzie rośliny i zwierzyna.
D. Góra

„Zagadka o pewnym chłopcu”
Witaj, mój mały kolego,
dla ciebie jest ta zagadka:
Czy wiesz może, skąd i dlaczego,
kojarzę tego gagatka?
Gołe ma stopy i ręce,
na biodrach tylko opaskę
całą włochatą, nic więcej.
W ręku drewnianą ma laskę.
Mieszka w jaskini z rodziną,
po lesie biega dzień cały.
Zaradną jest on dzieciną,
chociaż jest jeszcze mały.
Wie, jak ma ogień rozpalić,
jak upolować mamuta.
Potrafi w rzece się umyć
i ani myśli o butach.
Pomyśl, mój mały kolego,
czy też znasz tego gagatka?
Tak, to historia naszego
jaskiniowego pradziadka!
M. Ledwoń

„Prehistoryczne głodomory”
Każdego ranka w pradawnych lasach
wybucha wielkie zamieszanie,
kiedy to prehistoryczne stwory
wyruszają na śniadanie.
Idą powoli trzy diplodoki
o długich nogach, szyjach jak smoki,
zjadają liście z najwyższej palmy.
My lepiej prędko stąd się oddalmy,
bo choć niegroźnie wyglądają,
ogromnie ciężkie łapy mają.
Tyranozaury biegną z doliny,
one nie zjedzą żadnej rośliny.
Polują na mięso, więc uważajcie,
szybciutko za drzewo się schowajcie.
Lepiej nie drażnić drapieżnika,
jak najprędzej trzeba stąd znikać!
O! Teraz lecą pterodaktyle,
nurkując w wodzie tylko na chwilę.
Dziś na śniadanie schrupią dwie rybki,
ich lot jest zwinny, lekki i szybki.
Nie przeszkadzajmy im w tym śniadaniu,
bo są mistrzami w mocnym dziobaniu.
A teraz idą triceratopsy,
a im nie w głowach żadne rolmopsy,
one roślinki wciąż przeżuwają,
czemu przed nimi się wszyscy chowają?
Bo na ich głowach trzy rogi błyszczą.
O! Teraz nogi w jeziorze czyszczą.
My już po cichu wróćmy do domu,
nie przeszkadzajmy tutaj nikomu.
E. Poradzisz

„Marzec”
(autor nieznany)
Już w kalendarzu marzec zawitał,
zimę będzie żegnał, a wiosnę przywita.
Wraz z nim przybyła marcowa pogoda,
która raz deszczu, raz śniegu doda.
Czasem jest tęcza, czasem jest burza,
czasem na niebie chmura jest duża.
Czasami słońce na niebie świeci
i promieniami ogrzewa dzieci.

„Ptasie radio”
Halo, halo! Tutaj ptasie radio w brzozowym gaju,
Nadajemy audycję z ptasiego kraju.
Proszę, niech każdy nastawi aparat,
Bo sfrunęły się ptaszki dla odbycia narad. (…)
Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
Drozd, sikorka i dzierlatka,
Kaczka, gąska, jemiołuszka,
Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
Wilga, zięba, bocian, szpak
Oraz każdy inny ptak.
Pierwszy – słowik
Zaczął tak:
„Halo! O, halo lo lo lo lo!
Tu tu tu tu tu tu tu
Radio, radijo, dijo, ijo, ijo,
Tijo trijo, tru lu lu lu lu,
Pio pio pijo lo lo lo lo lo
Plo plo plo plo plo halo!” (…)
J. Tuwim

„Nasze kwiaty”
Jeszcze śnieżek prószy, jeszcze chłodny ranek,
a już w cichym lesie zakwita sasanek.
A za nim przylaszczka wychyla się z pączka
i mleczem się żółtym złoci cała łączka.
I dłużej już dzionka i bliżej słoneczka…
A w polu się gwieździ biała stokroteczka.
A dalej fiołki, wskroś trawy, pod rosą,
W świeżych swych czareczkach woń przesłodką niosą.
A tuż ponad strugą, co wije się kręta
Niezapominajka otwiera oczęta.
A w gaju, wśród liści, w wilgotnej ustroni,
konwalia bieluchna w dzwoneczki swe dzwoni.
M. Konopnicka

„Co słychać na wsi”
Co słychać? Zależy – gdzie.
Na łące słychać: – Kle-kle!
Na stawie: – Kwa-kwa!
a polu: Kraaa!
Przed kurnikiem: – Kukuryku!
– Ko, ko, ko, ko, ko – w kurniku
Koło budy słychać: – Hau!
A na progu: – Miau…
A co słychać w domu,
Nie powiem nikomu!
W. Chotomska

PIOSENKI
„Kosmos”
Kosmos jest ogromny
i wciąż niezbadany,
ale osiem planet
bardzo dobrze znamy.
One nieprzerwanie
krążą wokół Słońca.
A Słońce to gwiazda,
jasna i gorąca.
Merkury jest najmniejszy
i krąży powoli.
Wenus, widoczna z daleka,
to najgorętsza planeta.
Ziemia – to tu mieszkamy,
na niej powstało życie.
Mars jest w kolorach czerwieni,
sporo tu skał i kamieni.
Jowisz z wszystkich największy,
z Wielką Czerwoną Plamą.
Saturn ma siedem pierścieni,
barwami toffi się mieni.
Uran, błękitna kula,
jakby mgłą otoczona.
Neptun na końcu wiruje,
tu zimno nie ustępuje.

„Dinozaury”
Dawno temu żyły sobie dinozaury,
dziś już spotkać ich nie można, bo wymarły.
Z nich największe były diplodoki,
długi ogon, długa szyja – niczym smoki.
Lecz łagodne były jak mały baranek
i listkami się żywiły cały ranek.
Ref. Czy do przodu, czy na boki, czy też wspak,
dinozaury te chodziły tak:
Pterodaktyl latał po jurajskim niebie,
wielkie skrzydła, długi dziób, na głowie grzebień.
Szpony oraz zęby niczym noże,
fruwać lubił i nad ziemią, i nad morzem.
W nurkowaniu gad ten był nadzwyczaj szybki,
zawsze w wodzie upolował jakieś rybki.
Ref. Czy do przodu, czy na boki …
Każdy z was na pewno zna triceratopsa,
on wyglądał, jak pradziadek nosorożca,
Szyję chronił pancernym kołnierzem,
by mu krzywdy nie zrobiło inne zwierzę.
I choć listki lubił, kiedy spotykał wrogów,
to użytek robił ze swych wielkich rogów.
Ref. Czy do przodu, czy na boki …
Każda dżungla mieć powinna swego króla –
w prehistorii też po dżungli władca hulał.
Tyranozaur Rex miał wielką paszczę,
takich stworów, choć się szczerzą, się nie głaszcze.
Tyranozaur grozę swym wyglądem budził,
całe szczęście, że nie było wtedy ludzi!
Ref. Czy do przodu, czy na boki …

„Przyszła wiosna”
I duzi i mali na wiosnę czekali,
mroźnej zimy mieli dość!
Aż tu niespodzianka,
bo któregoś ranka
nagle się zmieniło coś.
Ref.: Przyszła wiosna do lasu,
narobiła hałasu,
Obudziła niedźwiadki z zimowego snu.
Przyszła wiosna na łąki,
wypuściła skowronki,
Zasadziła kwiatki tam i tu.
I duzi, i mali na wiosnę czekali,
na słoneczka jasny blask.
Aż tu niespodzianka,
bo któregoś ranka,
właśnie przyszedł na to czas.

„Idzie wiosna polną drogą”
Idzie wiosna polną drogą
trawa się zieleni,
teraz ładnie ciebie prosi
byś w boćka zmienił:
kle kle kle kle kle kle kle,
byś się w boćka zmienił.
Idzie wiosna polną drogą
trawa się zieleni,
teraz ładnie ciebie prosi
byś w żabkę zmienił:
kum kum kum kum kum kum kum,
byś się w żabkę zmienił.
Idzie wiosna polną drogą
trawa się zieleni,
teraz ładnie ciebie prosi
 byś w wietrzyk zmienił:
fiu fiu fiu fiu fiu fiu fiu,
byś się w wietrzyk zmienił

 „Co nam dają zwierzęta?”
Na wsi wiele zwierząt mieszka, pieją, gdaczą i gęgają.
Jajka, masło, miękkie pierze gospodarzom swoim dają.
Kurka chodzi po podwórzu, jajek zniosła sześć na grzędzie.
Gospodyni już się krząta, wyśmienity omlet będzie.
Ko-ko-ko-ko-ko-ko-ko-ko, ko!
Ko-ko-ko-ko-ko-ko, ko!
A owieczki i baranki dają nam swe kamizelki.
Z takiej białej, grubej wełny bardzo ciepłe są sweterki.
Be-be-be-be-be-be-be-be, be!
Be-be-be-be-be-be, be!
Jogurt, masło i śmietanę można zrobić z mleka krowy.
Często jedz produkty mleczne, to na pewno będziesz zdrowy!
Mu-mu-mu-mu-mu-mu-mu-mu, mu!
Mu-mu-mu-mu-mu-mu, mu!
Do poduszki głowę przytul, w niej zamknięto puszek biały.
A te miękkie, lekkie piórka gąski nam podarowały.
Gę, gę, gę, gę, gę, gę, gę! Gę, gę, gę, gę, gę, gę, gę!
Na wsi wiele zwierząt mieszka, pieją, gdaczą i gęgają.
Jajka, masło, miękkie pierze gospodarzom swoim dają.

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (LUTY)
Temat:
Wszędzie biało.
Obserwowanie przyrody zimą, dzielenie się spostrzeżeniami i przeżyciami. Eksperymentowanie: obserwowanie przez szkło powiększające płatków śniegu – porównywanie wielkości i kształtu. Inspirowanie samodzielnych doświadczeń z zamarzaniem wody, topnieniem śniegu i lodu.
Temat:
Wesoły karnawał.
Zapoznanie z tradycjami związanymi z obchodami karnawału w Polsce, poszerzanie słownictwa o pojęcia związane z balem. Poznawanie utworów o wartościach wychowawczych, poznawczych oraz zawierających elementy fantazji i humoru. Wyodrębnianie głównej postaci utworu i próby zidentyfikowania myśli przewodniej. Nabywanie doświadczeń w operowaniu pacynkami, kukiełkami.
Temat:
Dbamy o zdrowie.
Wzbogacenie wiadomości dzieci na temat zdrowego odżywiania się, źródeł witamin. Wyrabianie w dzieciach nawyku zdrowego odżywiania się: sięgania po owoce i warzywa, a także unikania nadmiaru słodyczy. Poznanie zawodu lekarza, ratownika medycznego. Poznanie zwyczajów związanych z walentynkami.
Temat:
Na sklepowych półkach.
Zapoznanie z nazwami wybranych sklepów, poznanie ich rodzajów. Zaznajamianie ze sposobami dokonywania pomiarów oraz ważenia. Zapoznanie z różnorodnymi rodzajami pieczywa i wyrobów cukierniczych. Poznanie zawodu krawcowej. Poznanie tradycji obchodzenia „tłustego czwartku”. Aktywne słuchanie tekstów literackich i doskonalenie umiejętności wypowiadania się na ich podstawie.

WIERSZE
„Śnieg”
Czy wam nie przyszło nigdy do głowy,
że śnieg powinien być kolorowy?
Albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż.
Śnieg ten lepiłoby się wspaniale,
a bałwan biały nie byłby, ale
albo zielony, albo czerwony,
liliowy albo beż. (…)
Bardzo kolory by się przydały,
a tu tymczasem wciąż pada biały,
Biały, bielutki, miękki, mięciutki,
świeży, świeżutki śnieg.
L. J. Kern

„Kropelki i sopelki”
Spłynęła z dachu kropelka,
Kropelka wody niewielka.
Za pierwszą kropelką niedługo
Już widać kropelkę drugą.
Za nimi z góry już lec
Z dachu kropelka trzecia.
Dalszych kropelek nie zliczę;
Płynie ich cały strumyczek.
A mróz z tych wszystkich kropelek
Zrobił lodowy sopelek.
H. Zdzitowiecka

„Tydzień leśniczego”
Od poniedziałku do soboty
leśniczy ma bardzo dużo roboty.
W poniedziałek znosi jedzenie do paśnika,
które w mgnieniu oka znika.
Wycinką drzew we wtorek się zajmuje,
wycina te niepotrzebne i to, które choruje.
W środę nadzoruje wywóz drzewa z lasu,
aby wszystko się zgadzało i nie było ambarasu.
W czwartek leśniczy po szyszki wychodzi na drzewa,
z których na wiosnę nasiona wysiewa.
Cały piątek prowadzi inwentaryzację –
liczy zwierzynę, lecz nie zawsze ma rację.
Sobota to dzień, kiedy leśniczy wiesza lęgowe budki.
Musi się spieszyć, bo w zimie dzień jest bardzo krótki.
A w niedzielę leśniczy odpoczywa,
na swoje zastępstwo straż leśną wzywa.
J. Wołoch

„Karnawał”
W styczniu karnawał się rozpoczyna
bawią się ludzie na całym świecie.
To czas maskarad, zabaw i balów,
więc weźcie mapę i jeśli chcecie.
Zobaczcie sami, gdzie trwa karnawał:
W Polsce, w Londynie, w Belgii i w Danii.
W pięknej Wenecji, także w Hiszpanii.
Bawią się Niemcy, Brazylijczycy,
w salach balowych i na ulicach.
Na maskaradach i hucznych balach
stroje wyłącznie karnawałowe:
maseczki, pióra, śmieszne przebrania,
wszystkie błyszczące i kolorowe.
W przedszkolu także bal się odbędzie,
więc, moi mili, też ruszcie głową
i przygotujcie z mamą i tatą
własną kreację karnawałową!
G. Gryszkiewicz

„W piekarence pana Jana”
W piekarence pana Jana
ślicznie pachnie już od rana,
bo wskakują na półeczki
świeże chlebki i bułeczki.
Chlebek zwykły i razowy,
pszenny, żytni, orkiszowy,
ten z czarnuszką, tamten z makiem,
wszystkie smakowite takie.
Bułek mknie gromada wielka,
tu bagietka, tam kajzerka,
tu precelek, tam rogalik,
wszystkie byśmy je schrupali.
Co za zapach!
Z pieca jadą drożdżóweczki
z marmoladą, na dodatek słodki sernik,
keks, szarlotka oraz piernik.
Na ten widok – tak uroczy
zaraz mam maślane oczy.
Chyba jestem zakochana
w piekarence pana Jana.
E. Stadtmuller

PIOSENKI
„Zimowa poleczka”
Zimową poleczkę na śniegu lub lodzie
Kochają bałwanki i tańczą ją co dzień
Zimową poleczkę na soplach gra wiatr
Bałwanki się cieszą – o tak, właśnie tak
Ref: Ha, ha, ha, ha
Hi, hi, hi, hi
Śniegowe bałwanki
To my, właśnie my
Gdy w rękach miotełki, na głowach garnuszki
Z węgielków lśnią oczka i same mkną nóżki
Zimową poleczkę na soplach gra wiatr
Bałwanki się cieszą – o tak, właśnie tak!
Ref: Ha, ha, ha, ha
Hi, hi, hi, hi…
Stanęły na chwilkę, by otrzeć pot z czoła,
Lecz skoczna muzyka do tańca nas woła,
Zimową poleczkę na soplach gra wiatr,
Bałwanki się cieszą – o tak, właśnie tak!
Ref: Ha, ha, ha, ha
Hi, hi, hi, hi…

„Bale w karnawale”
Gdy wesoło gra muzyka
wszystkim chce się tańczyć,
głośno śpiewać, raźno brykać,
bawić w przebieranki.
Ref. Wszystkie bale w karnawale
niosą frajdy moc
jakże byłoby to miło
przebalować noc.
 Jeden woli w rytmie walca
sunąć po parkiecie
a ja staram się na palcach
tańczyć jak w balecie
Ref. Wszystkie bale w karnawale
niosą frajdy moc…
Samba, cha cha, śpiewy, brawa
w barwnym korowodzie
jaka szkoda że karnawał
nie zdarza się co dzień.
Ref. Wszystkie bale w karnawale
niosą frajdy moc…

„Dbam o zdrowie”
Od rana brykam, koziołki fikam,
bo wiem, jak ważna jest gimnastyka.
Wcinam owoce, warzywa, kasze,
jem nawet szpinak i nie grymaszę!
Ref. Choć ze mnie mały człowiek,
potrafię dbać o zdrowie.
Czy zima to, czy lato,
znam sposoby na to!
Nie siedzę w domu, gdy śniegiem prószy,
jesienny deszczyk też mnie nie wzruszy.
Wystarczy włożyć ciepłe ubranie,
a żadna grypa nas nie dostanie
 Ref. Choć ze mnie mały człowiek…

„Sklepowa wyliczanka”
Ref. Dużo różnych sklepów znam!
Jeśli znasz, jeśli znasz – to wylicz je nam!
Stoły, krzesła i fotele – to sklep meblowy.
Auta, lalki oraz klocki – to zabawkowy.
Ref. Dużo różnych sklepów znam!
Teraz ty, teraz ty, wyliczysz je nam!
Chleby, bułki, rogaliki kupisz w piekarni.
Wiersze i różne bajeczki kupisz w księgarni.
Ref. Dużo różnych sklepów znam…
Rower, sanki, adidasy – to sklep sportowy.
Bluzka, sweter oraz spodnie – to odzieżowy.
Ref. Dużo różnych sklepów znam!

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (STYCZEŃ)
Temat:
Babcia i dziadek.
Kształtowanie uczucia przywiązania i szacunku dla najbliższych członków rodziny. Kształtowanie umiejętności społecznych – przygotowanie montażu słowo – muzycznego z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Rozwijanie zainteresowania życiem najbliższych członków rodziny – wymienianie imion, opisywanie wyglądu bliskich osób, nazywanie stopni pokrewieństwa. Doskonalenie umiejętności wypowiadania się na temat utworów literackich oraz własnych przeżyć.

WIERSZE
„Razem z babcią, razem z dziadkiem”
Razem z babcią lubię w kuchni się pokrzątać,
piec słodkie ciasteczka, gotować i sprzątać.
Razem też przyrządzać przepyszne racuchy
i słuchać co znowu zrobił Kłapouchy.
Dziadek też jest mistrzem, czasu nie marnuje,
on zamki, okręty dla mnie wyczaruje.
Opowie historię albo nawet dwie,
o skarbach ukrytych, gdzieś na morza dnie.
Chętnie chodzę z dziadkiem na basen, na rower,
z babcią na spacery bo to bardzo zdrowe.
Radości i śmiechu przy tym mamy wiele,
lubimy być razem na co dzień w, niedzielę.
Z dziadkiem w świat baśniowy często wyruszamy,
w papierowej zbroi i z mieczem drewnianym.
I drżą wszystkie smoki – mówię wam to szczerze,
przede mną, a zwłaszcza przed dziadkiem rycerzem.
A kiedy za oknem nocka się rozgości,
bajką i kołysanką babcia sen zaprosi,
by przyszedł do mego łóżeczka,
potem w sen odpływam jak lekkie pióreczko.
Ja babcię i dziadka noszę w sercu na dnie,
zawsze będę ich kochać tak jak oni mnie.
Za to, że jesteście dziękuję dziś wam,
bo to wielkie szczęście, że właśnie was mam!
T. Błaszczyk

„Słodki dziadek”
Kocham ciastka z kremem
oraz czekoladę,
lecz najsłodszy w świecie
jest dla mnie mój dziadek.
Dzięki niemu uśmiech
zawsze mam na twarzy
i pewność, że złego
nic się nie przydarzy.
On pod swoim płaszczem
schowa mnie przed pluchą.
Nawet, gdy coś spsocę,
ujdzie mi na sucho! (…)
Kocham go, bo dla mnie
moc ma cierpliwości,
z psikusów wyrosnę!
    Lecz nigdy z miłości…
  U. Kozłowska

PIOSENKI
„Babcia z dziadkiem to jest to”
Gdy niewiele tak mamy jeszcze lat,
Mama, tata, dom to nasz cały świat
Babcia z dziadkiem są uśmiechają się
Jak nam dobrze z nimi jest!
Czy świeci słońce, czy pada deszcz
Z babcią i z dziadkiem świat cudowny jest
Czy dmucha wiatr, czy szczypie mróz
Z nimi najlepiej wnukom jest i już!

Dziadek chętnie tak z nami bawi się
Babcia czyta nam bajki tuż przed snem
Z nimi wrażeń moc, pięknych przygód sto
Babcia z dziadkiem to jest to!
Czy świeci słońce, czy pada deszcz…

„Kochamy was”
Czy wy wiecie moi mili,
czy wy wiecie, czy wy wiecie?
Ile babć i ilu dziadków
jest na świecie, jest na świecie.
Właśnie dzisiaj wielkie święto,
oni swoje święto mają.
A więc wnuki bardzo głośno,
bardzo głośno im śpiewają.
Kochamy was,
kochamy całym sercem,
i miłości chcemy dać wam
dać wam jak najwięcej.

Czy wy wiecie moi mili,
czy wy wiecie, czy wy wiecie?
Ile babć i ilu dziadków
jest na świecie, jest na świecie.
Każda babcia jest jedyną,
jest jedyną wyjątkową.
Każdy dziadek jest najlepszym
super dziadkiem daję słowo.
Kochamy was…


ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (GRUDZIEŃ)
Temat:
Mikołaje z różnych stron świata.
Zapoznanie z historią Świętego Mikołaja, biskupa. Kształtowanie postaw prospołecznych i rozwijanie zdolności empatii. Wzbogacenie wiedzy na temat zwyczajów i tradycji związanych z przyjściem Świętego Mikołaja. Poznanie wizerunków Mikołaja w różnych stronach świata.
Temat:
Skarby Ziemi.
Zapoznanie z wybranymi rodzajami gruntów i zasobami naturalnymi ziemi. Omówienie schematu przedstawiającego poszczególne warstwy gleby. Zapoznanie z możliwościami wykorzystania zasobów naturalnych przez człowieka. Przybliżenie specyfiki pracy górnika.
Temat:
Świąteczne zwyczaje.
Wzbogacenie wiedzy na temat tradycji i obyczajów związanych ze Świętami Bożego Narodzenia. Stwarzanie okazji do słuchania kolęd i pastorałek. Doskonalenie umiejętności wypowiadania się na temat opowiadania, historyjki, wiersza.

WIERSZE
„Każdy może zostać Świętym Mikołajem”
Wszystkie dzieci, jak co roku przed świętami,
zasypują Mikołaja dom listami.
Proszą grzecznie i uprzejmie, aby święty
pod choinkę przyniósł piękne im prezenty.
Lecz dopóki pierwsza gwiazdka nie zamruga,
wkoło zieją się na co dzień istne cuda.
Mama piecze im pierniczki oraz ciasta,
tata nie się smakołyki prosto z miasta.
A gdy śniegu cała górka usypana,
idą razem, by ulepić gdzieś bałwana.
Nawet dzidziuś, choć za zima nie jest wcale,
na kuligu z dziećmi bawi się wspaniale.
Babcia robi im na drutach ciepłe czapki
i dostają słoik miodu od sąsiadki.
Nawet kuzyn, co tu tylko wpadł na chwilkę,
stroi z dziećmi razem wesołą choinkę.
Bo na święta każdy coś od siebie daje,
więc się staje nagle Świętym Mikołajem.
Borowiecka A.

„Górnicza czapka”
Ta czapka górnicza
ma puszyste piórka
pamięta tę czapkę
niejedna Barbórka.
Jest czapka jak węgiel
ze ścian korytarzy,
a znaczek na czapce
wesoło się jarzy.
I nosi ja tata,
jak tylko pomiatam,
od wielkiej parady,
jak mówi – od święta.
Ta czapka jest sławna
szeroko na świecie,
bo był w niej mój tata
na zdjęciu w gazecie.
Jak godnie, jak pięknie
wyglądał w tej gali.
bo przecież to górnik
ze śląskiej kopalni.
Cz. Janczarski

„Boże Narodzenie”
Wiózł osiołek Marię dzielnie,
obok Józef kroczył,
żeby zdążyć  do Betlejem
Przed nadejściem nocy.
Czuła Maria, że narodzin
nadchodzi godzina.
Gdy dotarli do miasteczka,
Porodziła Syna.
Lecz zabrakło miejsc w gospodach,
gdy na świat przychodził.
I choć Bożym był dzieciątkiem,
w stajni się narodził.
Pokłon Bogu oddawały
wesołe zwierzęta.
A cielaczek z tej radości
liznął go po piętach.
Anioł pasterzom ogłosił,
tę wielką nowinę,
więc z owocami przybieżeli,
zobaczyć Dziecinę.
Na fleciku Jej zagrali,
dali mleko, serki.
A owieczki Jej oddały
wełnę na sweterki.
Trzej Królowie wędrowali
ze wschodu dalekiego.
Złoto, mirrę  i kadzidło
mieli dla Małego.
Już Dziecina dłoń uniosła,
– wszystkim błogosławi.
A stworzenie każde ziemskie
Boga dziś w Niej sławi.
M. Ledwoń

„Wigilijny czas”
Pierwsza gwiazdka pojawiła się na niebie,
a choinka swoim blaskiem już zachwyca.
Ten niezwykły nastrój wszystkim się udziela,
Święta… w sercu, w każdym domu, na ulicach.
I stół będzie, na nim obrus bieluteńki,
w wielkim domu albo w kuchni skromnej chaty.
I potrawy, z których słynie każdy region:
Śląsk, Mazury, Małopolska czy Karpaty.
Karp smażony, w galarecie, pstrąg i śledzie,
sos grzybowy i grzybowa z łazankami.
Zupa rybna, owocowa albo żurek,
lub po prostu tradycyjny barszcz z uszkami.
I zagoszczą na tym stole kluski z makiem,
i kapusta będzie z grochem lub z grzybami.
Wśród tych potraw może również się pojawić
wielka misa z przepysznymi pierogami.
Będzie kutia lub makowiec, albo sernik,
jeszcze kompot ze śliwkami, na dodatek.
Jak co roku potraw będzie znów dwanaście,
by u wszystkich, w każdym domu był dostatek.
Pod obrusem, niezależnie od regionu,
będzie sianko i opłatek bieluteńki.
I życzenia, i kolęda w świat popłynie,
bo narodzi się znów Jezus malusieńki.
Przy rodzinnym stole miejsc jest pod dostatkiem.
Na wędrowca też nakrycie czekać będzie.
Najważniejsze, że będziemy wszyscy razem,
w każdym domu i w rodzinie każdej… wszędzie…
D. Kluska

PIOSENKI
„Mikołajki”
Idą, idą Mikołajki,
ciągną, ciągną ciężkie sanki.
Bum-ta-ra-ra, bum-ta-ra,
a bębenek marsza gra.
Jadą, jadą Mikołaje,
renifery ciągną sanie.
Din-din, don-don, Din-din, don,
dźwięczy już dzwoneczka ton.
Biegną, biegną z prezentami,
wiatr im świszczy za uszami.
Szu-szu, sza-sza, szu-szu, sza,
a marakas cicho gra.

„Górnik”
Ciemna grota węgiel skrywa
węgiel skrywa, węgiel skrywa.
A kto węgiel wydobywa –
zaraz dowiesz się
Czy to krawiec – nie!
Może kucharz – nie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!
Węgiel czarny jest jak smoła,
jest jak smoła, jest jak smoła.
Kto wydobyć węgiel zdoła –
zaraz dowiesz się
Czy to krawiec – nie!
Może kucharz – nie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!
W czapce piórko mu się kiwa,
tak się kiwa, tak się kiwa.
I orkiestra mu przygrywa,
a on cieszy się
Czy to krawiec – nie!
Może kucharz – nie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!
To górnik, to górnik – przecież to się wie!

„Maleńki Cud”
Kiedyś w zimową, mroźną noc
na ziemię przyszedł mały Cud.
I przyniósł  ludziom miłość wielką,
a w sercach topił twardy lód.
Maleńką rączkę w górę wzniósł
i błogosławił cały świat.
Chciał, żeby człowiek człowiekowi
był zawsze bliski, tak jak brat.
Ref.  Maleńki Cud zamieszkał wśród nas,
dlatego Święta to piękny czas.
Od ponad dwóch tysięcy lat
w Wigilię znów się zdarza cud.
I małe Dziecię, gdzieś w stajence,
znów błogosławi cały lud.
Świętami żyje każdy dom,
już przystrojony każdy kąt.
A w sercach radość tak niezwykła…
Życzymy Wam wesołych Świąt!
Ref.  Maleńki Cud zamieszkał wśród nas,
dlatego Święta to piękny czas.


ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (LISTOPAD)
Temat:
Jesienna muzyka – w rytmie deszczu.
Kształtowanie umiejętności wydobywania dźwięków z różnorodnych przedmiotów i rzeczy codziennego użytku Stwarzanie sytuacji wdrażających do słuchania utworów instrumentalnych nawiązujących do aktualnej pory roku oraz sprzyjających wyrażaniu przez dzieci swoich przeżyć i nastrojów wywołanych tymi utworami.
Temat:
Polska to mój dom.
Kształtowanie przynależności społecznej oraz patriotycznej postawy pełnej szacunku, np. podczas słuchania hymnu państwowego. Rozbudzanie zainteresowania małą ojczyzną i rozwijanie więzi emocjonalnych.
Temat:
Ciepło i miło – ubrania na jesienne chłody.
Rozwijanie umiejętności dobierania ubrania do panujących warunków pogodowych. Zachęcanie do aktywnego udziału w zabawach i ćwiczeniach ogólnorozwojowych. Utrwalenie nazw pór roku.
Temat:
Przygotowania zwierząt do zimy.
Poznawanie wybranych zwierząt żyjących w naturalnym środowisku – nazwa, wygląd, sposób poruszania się i odżywania, przygotowania zwierząt do zimy, sposoby przystosowania się zwierząt do warunków, w jakich żyją. Wzbogacanie wiedzy na temat zwyczajów ptaków.

WIERSZE
„Jesienna pogoda”
Gdy jesienny wiatr powieje, świat dokoła nas smutnieje.
Słońce znika za chmurami, a wiatr szarpie gałęziami.
Z nieba spadła kropla. – Wiesz,
chyba będzie padał deszcz.
Szumią już kropelki w locie, niebo plecie z nich warkocze.
Płyną, płyną jak strumienie, myjąc drzewa, domy, ziemię…
– Spójrz, po mokrej szybie dwie
krople deszczu gonią się.
– Popatrz, łączą się! – i duże płyną razem aż po murze!
Taka aura jest jesienna, mokra, wietrzna – ale zmienna.
Chmury gdzieś przegonił wiatr,
hen, na drugą stronę Tatr!
Niebo znowu pojaśniało i słoneczko wnet spojrzało
tu – na ziemię, gdzie lśnią duże podeszczowe dwie kałuże.
Hej, kałuże! W to mi graj!
Nie ma smutku – w sercu maj!
Już na nogach mam kalosze – jesienią je zawsze noszę
– i wybiegam na podwórze w mokruteńkie dwie kałuże!
Świetna zabawa! – uwierzyć nietrudno,
że w czasie deszczu nie musi być nudno.
T. Błaszczyk

„Wesoła gama”
Gdy wesoły czas zabawy,
niech rozbrzmiewa: do, re, mi.
Wtedy wiem, że jest ci dobrze,
wtedy wiem, że fajnie ci.
Jeśli ci wesoło teraz,
zanuć ze mną: fa, sol, la.
Jeśli radość cię rozpiera,
śpiewaj głośno tak jak ja.
Niech radosne płyną dźwięki.
W szybkim rytmie: si i do.
D. Niemiec

„Nasz dom Polska”
Jest taki dom na świecie,
idzie mama się uśmiecha,
 gdzie z prawdziwą radością
 powraca się z daleka,
gdzie wszystko jest znajome
 jak chleb i sól na stole,
kochany miś pluszowy
i stare zdjęcia moje.
W tym domu brzmi na co dzień
dobrze mi znana mowa,
każdy ma w niej zapewne swe
ulubione słowa i książki ukochane,
 i wiersze, i piosenki…
Gdy dom ma urodziny,
Mazurka słychać dźwięki
i wszędzie powiewają
flagi biało-czerwone,
a z godła patrzy dumnie biały orzeł w koronie.
 O jakim mówię domu?
Na pewno wszyscy wiecie.
Dobrze, że mamy razem
własne miejsce na świecie.
E. Stadtmüller

„Jesienna słota”
– Jaka dziś pogoda, mamo? –
wesolutko spytał Grześ.
Był listopad, ósma rano,
 jajecznicę skończył jeść.
– Ciężko stwierdzić – rzekła mama –
wszak poranna wisi mgła.
Ubierzemy się, jak trzeba,
będzie spacer na sto dwa!
Ubierzemy się tak,
aby nic nie zaskoczyło nas.
Przecież dobrze wiesz, że jesień
 to pogody zmiennej czas.
Sweter, kurtka, to na pewno,
 żółtych rękawiczek para,
czapka, szalik, nauszniki…
– No nie mogę, wszystko naraz?!
– Wszystko naraz, bo jest zimno,
a na drzewach szadzi biel.
Może później wyjrzy słońce?
 Lub zachmurzy się? Kto wie?
Czy powieje chłodem znowuż,
gnając chmury, z których deszcz spadnie
 albo deszcz ze śniegiem?
 Pelerynę sobie weź!
Tak odziani, spakowani,
słoty nie lękając się,
podreptali w stronę parku.  
Kiedy wrócą? Któż to wie?!
A. Borowiecka

„Jesień”
Lubisz jesień? Oczywiście!
Z drzew spadają żółte liście
i szeleszczą pod stopami.
Chcesz zobaczyć? To chodź z nami.
Tu spod  liści widać ryjek,
sprawdźmy kto się wśród nich kryje.
Myślę, że już dobrze wiesz,
że to przecież mały jeż.
Trochę senny, ociężały,
ma już brzuszek napęczniały.
Dzięki temu już gotowy,
aby zapaść w sen zimowy.
A na drzewie jest wiewiórka,
spójrz, do dziupli daje nurka.
Dzielnie zbiera swe frykasy,
to na zimę są zapasy.
Słonka coraz niżej schodzi,
wiatr nas coraz bardziej chłodzi.
Dni są teraz krótsze znacznie,
wkrótce już się zima zacznie.
R. Steczkiewicz

PIOSENKI
„Skąd się bierze deszcz?”
Ref. Skąd się bierze deszcz, czy wiesz?
        Deszcz, deszcz, deszcz!/2x
Kropla za kroplą: kap, kap, kap,
wprost do kałuży: chlap, chlap, chlap.
A potem w górę : ho, ho, ho,
bo wyszło słońce: o, o, o!
Ref. Skąd się bierze deszcz, czy wiesz?
        Deszcz, deszcz, deszcz!/
Para na niebie: puf, puf, puf
i ciężkie chmury: uf, uf, uf.
Kropla przy kropli: ciap, ciap, ciap,
znów deszczyk pada: kap, kap, kap!

„Symbole Polski”
 Błyszczy w słońcu flaga Polski –
tak, to właśnie ona!
I na wietrze już powiewa
wstęga biało-czerwona.
Ref. Tra la,  tra la, tra la la la –
Skoczna melodia do tańca nam gra. /2x
 Jak wygląda godło Polski,
wie duży i mały.
Dumnie strzeże swego kraju
ten nasz Orzeł Biały.
Ref. Hopsa, hopsa, hopsa sa sa –
tańczymy wesoło dziś ty i ja. /2x

„Pogoda”
Jaka jest pogoda?
Czy świeci słońce,
czy pada deszcz,
a może sypie śnieg
i bardzo zimno jest?
A może chmury są
lub burzę słychać złą?
A może wieje wiatr
albo jest mgła?
Jaka pogoda jest – kto wie?

„Jesienne zwyczaje zwierząt”
Jesień chodzi po lesie,
pięknie z wiatrem tańczy,
a na niebie ptaków klucz
pobyt w kraju kończy.
Ref. To zwierząt są zwyczaje,
wędrówka w ciepłe kraje
lub wielkie zapasy
na przyszłe, zimne czasy.
Niedźwiedź w gawrze mości się,
mały borsuk węszy
Jeszcze trochę chciałby zjeść,
zanim sen go zmęczy.
Ref. To zwierząt są zwyczaje…
Wiewióreczka do dziupli
swe zapasy niesie:
ma nasiona i grzyby,
co znalazła w lesie.
Ref. To zwierząt są zwyczaje….
W ciepłej norce wierci się
świstaków rodzina.
W stercie liści ziewa jeż,
nie straszna mu zima.
Ref. To zwierząt są zwyczaje…/2x

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (PAŹDZIERNIK)
Temat:
Jesienią w parku.
Zwracanie uwagi na zmiany zachodzące w przyrodzie jesienią – zmiana koloru i opadanie liści. Wzbogacanie wiedzy przyrodniczej dotyczącej aktualnej pory roku i zjawisk z nią związanych. Przyswojenie nazw przyrodniczych: dąb, żołądź. Łączenie nazwy z ich wyglądem.
Temat:
Jesienią w lesie.
Zapoznanie z nowym środowiskiem przyrodniczym – las. Poszerzanie wiedzy przyrodniczej o nazwy grzybów, nazwy drzew liściastych i iglastych oraz ich owoców.
Temat:
Pan listonosz listy nosi.
Budowanie dziecięcej wiedzy o świecie społecznym – zapoznanie z funkcjonowaniem poczty oraz z pracą listonosza.
Temat:
W zdrowym ciele zdrowy duch.
Kształtowanie wiedzy w zakresie podstawowych pojęć związa­nych ze zdrowiem. Utrwalanie wiedzy o podstawowych zasadach zdrowego ży­wienia.

WIERSZE
„Szyszkowy pajacyk”
Ma głowę z kasztana,
a brzuszek szyszkowy,
z jarzębiny oczka i nosek czerwony.
Z gałązek są rączki, nóżki to patyczki,
żołędziowe butki, bukowe guziczki.
Kapelusik z listka ma na czubku głowy,
raz, dwa, trzy i cztery – pajacyk gotowy.
M. Jelonek

„Jesienny bal”
Skocznie gra orkiestra na leśnej polanie,
kto z jesienią dziś zatańczy powitalny taniec?
Lisek i wiewiórka raźno przytupują
i z borsukiem krakowiaka w kółeczku tańcują!
Na grzybowych nóżkach buciki podkute,
tańczą grzyby krakowiaka na jesienną nutę.
Kapela zajączków do tańca wtóruje,
na skrzypeczkach jeż przygrywa, smyczka nie żałuje.
Wietrzyk porwał liście w kolorowe tany,
dobrze, ze już przyszła jesień – bal będzie udany!
M. Jelonek

„Filatelista”
Filatelista to taka osoba,
która przyjąć znaczki pocztowe
zawsze jest gotowa.
Układa w klaserach
wszystkie swe okazy.
Gdy zbierze kolekcję,
chętnie ją pokaże!
M. Jelonek

„Na poczcie”
Na poczcie, w kolejce
stoi pani Wiesia.
Wszystkie swe rachunki
chce popłacić dzisiaj.
Dziadzio Władzio wnukom
kupił hulajnogę.
Zapakował w paczkę,
hulajnogo – w drogę!
Hania, co dla babci
tort narysowała,
listem poleconym
wysłać by go chciała.
Leć, torcie, jak piórko
razem z życzeniami.
Obyś tylko zdążył
przed urodzinami.
E. Stadtmuller

„Po schodkach”
Idzie pan listonosz, listów pełna torba.
Dostarcza przesyłki, wita, kogo spotka.
Już otwiera bramę, już wchodzi do środka.
Teraz jedzie windą lub chodzi po schodkach.
Pokonuje piętra w górę:
parter, czyli poziom zero,
(dzieci układają żeton na polu oznaczonym „0”)
to początek trasy dopiero!
Piętro pierwsze, drugie, trzecie,
(przesuwają żeton w górę zgodnie z treścią wierszyka)
czwarte, piąte, szóste, siódme,
wreszcie ósme i dziewiąte,
a najwyższej jest dziesiąte.
Poczta sprawnie dostarczona,
pora wracać w dół piętrami:
tu dziesiąte, tu dziewiąte,
(przesuwają żeton w dół zgodnie z treścią wierszyka)
ósme, siódme, no i szóste,
piąte, czwarte, trzecie, drugie,
pierwsze. Wreszcie poziom zero.
Uff! Można się bardzo zmęczyć! A to początek dnia dopiero!
E. Kaczanowska

PIOSENKI
„Zbieramy dziś kasztany”
Zbieramy dziś kasztany
już pełen koszyk mamy.
Spadają z góry w dół,
z góry w dół.
Zbieramy dziś kasztany
już pełen koszyk mamy,
gdy spadną podskakują
hop, hop, hop.
Zbieramy dziś kasztany
już pełen koszyk mamy,
wśród liści często leżą
leżą.

„Pani jesień”
Pani jesień, pani jesień do lasu przybyła.
Pani jesień kolorowe liście rozrzuciła.
Pada, pada deszcz,
zaklaszcz jeśli chcesz.
Wieje, wieje wiatr,
to jesieni brat.
Pani jesień, pani jesień z koszem spaceruje.
Zbiera szyszki i żołędzie, grzybów wypatruje.
Pada, pada deszcz,
zaklaszcz jeśli chcesz.
Wieje, wieje wiatr,
to jesieni brat.
Pani jesień, pani jesień zbiera piękne wrzosy.
Ciepłym szalem się okryła, rozpuściła włosy.
Pada, pada deszcz,
zaklaszcz jeśli chcesz.
Wieje, wieje wiatr,
to jesieni brat.

„Listonosz”
Odwiedzi cię zawsze, czy słońce czy slota.
Doręczy przesyłkę, to jego robota.
Listonosz, listonosz,
na niego się czeka.
On z trąbką na czapce,
pozdrawia z daleka.
Wędruje wytrwale, od domu do domu.
List komuś przyniesie, gazetę da komuś.
Listonosz, listonosz,
na niego się czeka.
On z trąbką na czapce,
pozdrawia z daleka
Uśmiechem okrasi życzenia świąteczne.
Więc się też do niego uśmiechnij serdecznie.
Listonosz, listonosz,
na niego się czeka.
On z trąbką na czapce,
pozdrawia z daleka

„Dbam o zdrowie”
Od rana brykam, koziołki fikam,
bo wiem, jak ważna jest gimnastyka.
 Wcinam owoce, warzywa,
jem nawet szpinak i nie grymaszę!
Choć ze mnie mały człowiek,
potrafię dbać o zdrowie.
Czy zima to, czy lato,
znam sposoby na to!
Nie siedzę w domu, gdy śniegiem prószy,
jesienny deszczyk też mnie nie wzruszy.
Wystarczy włożyć ciepłe ubranie,
a żadna grypa nas nie dostanie!
Choć ze mnie mały człowiek…