Żabki

GODZINY POSIŁKÓW:
Śniadanie: 8.30 – 9.00
Obiad: 12.30 – 13.00
Podwieczorek: 15.00

Słówka – język angielski LISTOPAD

farm animals – zwierzęta hodowlane: cow, pig, sheep, horse, duck, goose, hen, rabbit;

pets – zwierzęta domowe: dog, cat, mouse;

czasowniki ruchu: jump, up, down, turn around, sit down, stand up, clap your hands, stamp your feet, wave your arms, nod your head

transport: bike, train, plane, bus, boat (,,The wheels on the bus” – piosenka)

emocje/ emotions: I’m happy, I’m sad, I’m scared, I’m angry (If you’re happy and you know it – piosenka)

części ciała/ body parts: head, nose, eyes, ears (My teddy bear has…”, Head and shoulders” – piosenki)

Założenia dydaktyczno-wychowawcze LISTOPAD

„Jesienna szaruga”: nazywanie zjawisk atmosferycznych charakterystycznych dla jesieni, posługiwanie się określeniami dotyczącymi deszczu (mżawka, kapuśniaczek, deszczyk, deszcz, ulewa), rozpoznawanie odgłosów zjawisk atmosferycznych, obserwowanie różnych zjawisk fizycznych, przeprowadzanie eksperymentów z wykorzystaniem wody, wyciąganie wniosków.

„Mali artyści”: poznawanie słów związanych ze sztuką: obraz, rzeźba, portret, dostrzeganie piękna w wytworach rąk ludzkich, odczuwanie radości z tworzenia, działania plastycznego, zapoznanie z zawodem malarza i rzeźbiarza.

„Już blisko zima – ubieramy się ciepło”: nazywanie podstawowych stanów pogody: ciepło, zimno, deszcz, wiatr, słońce, rozumienie konieczności dostosowania ubioru do warunków atmosferycznych, nazywanie części garderoby, rozumienie konieczności ubierania się w odpowiedniej kolejności.

„Na poczcie”: poznanie drogi listu od nadawcy do adresata, poznanie zawodu listonosza, inspirowanie zabaw związanych z pracą na poczcie, utrwalenie znajomości swojego nazwiska i adresu.

„Jesień jesieniucha”(autor nieznany)

Ale plucha cha, cha Plucha cha, cha.

Ale dmucha cha, cha Dmucha cha, cha.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

Żółta grucha cha, cha Grucha cha, cha.

Hop do brzucha cha, cha Brzucha cha, cha.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

Dla mnie jesień to jest mucha cha, cha. Jesień, jesień – jesieniucha cha, cha.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

Niech tam leje, niech tam wieje. Ja się bawię, ja się śmieję.

„Pan listopad”

(Z. Holska-Abekier, K. Kwiatkowska)

Pan listopad gra na basie

dylu, dylu, dyl.

Na jesiennym graniu zna się,

trawką dotknął strun.

Ref. Wesoło gra muzyka,

pada deszcz.

Świerszcz za kominem cyka

tańcz gdy chcesz.

Pan listopad gra na bębnie

bara, bara, bum.

Z deszczem puka równo,

pięknie koncert daje nam.

Ref. Wesoło gra muzyka…

Pan listopad gra na flecie

fiju, fiju, fiu.

Z liści złotych ma berecik

a kubraczek z nut.

Ref. Wesoło gra muzyka…

„Dola parasola”

(H. Łochocka)

Stał parasol koło ściany

przekrzywiony, zapłakany chlip, chlip, chlip…

Nos drewniany wygiął w rurkę,

a łzy wkoło ciekną ciurkiem kap, kap, kap…

Dzisiaj słota, kapuśniaczek

nie dziwota, że ja płaczę.

Nosa wytrzeć też nie mogę,

muszę płakać na podłogę.

W każdą pluchę, zawieruchę

nie ma na mnie suchej nitki.

Potem w kącie stoję co dzień

chciałbym wyjść i przy pogodzie.

„Stroje na różne pory roku” (autor nieznany)

Kiedy latem na niebie słońce jasno praży

w kąpielowym stroju siedzę na plaży.

Kiedy jesienią deszcz ciągle pada

wtedy bardzo chętnie kalosze zakładam.

Kiedy mróz siarczysty panuje na dworze

w czapce i szaliku spacerować mogę.

Wiosną wyciągam buty sportowe

w dresie po parku pobiegać w nich mogę.

„Buty” (Hanna Niewiadomska) fragment

Stały buty w przedpokoju,
Szykowały się do boju.
Które są ważniejsze dziś,
Które dziś założy Zdziś?

Tuż przy progu dwa sandały,
Tak ze sobą rozmawiały:
– Czy choć trochę pochodzimy?
Przecież jeszcze nie ma zimy.

Stoi kalosz pod wieszakiem
– Chyba się obejdę smakiem.
Nie założy mnie już Zdziś,
No bo deszczu nie ma dziś.

Zza kalosza do lusterka,
Adidasek sobie zerka.
Sznurowadło szybko wiąże.
– Rety! Rety! bo nie zdążę!

Kapcie co kokardki mają,
Spod kanapy wyglądają.
Całe w kolorową kratkę,
Czyż na spacer mają chrapkę?

Przecież ciągle w domu siedzą
I o świecie nic nie wiedzą.
Ależ skądże! Ich marzeniem
Jest dziś Zdzisia przebudzenie.

Kiedy Zdziś z kanapy wstanie,
Zacznie butów przymierzanie.
Buty o tym dyskutują
I na spacer się szykują.

„List”(I. Salach)

Moja mama dziś dostała

list od cioci Danki z Łodzi,

a ja siedzę i rozmyślam:

kto do skrzynki liścik włożył?

Może przyniósł go gołąbek

albo pliszki go wrzuciły?

Nie, nie pliszki listy noszą,

lecz listonosz bardzo miły.

Gdy napiszesz list lub kartkę,

kolorowy dodasz znaczek

wrzucasz go do skrzynki, która

jest na poczcie, ie inaczej.

Urzędnicy posortują listy,

karty, duże paczki,

dadzą stempel i odeślą

całą pocztę wnet na stacje.

Mkną pociągi w różne strony

do miast i do wsi,

a znajomy pan listonosz

stanie z listem u twych drzwi.

Zagadki

„Parasol”

Mały daszek kolorowy,

jak spadochron się rozpina.

Przed wilgocią chroni głowy,

kiedy go się w ręku trzyma.

„Szalik”

Kiedy zima już nadchodzi, z szafy go wyjmujesz.

Dzięki niemu nie przemarzniesz i nie zachorujesz.

Może w paski być zielone, może być bielutki.

Gdy na szyję go założysz, musi być cieplutki.

Słówka – język angielski PAŹDZIERNIK

My name is… – Mam na imię…

What’s your name? – Jak masz na imię?

Hello/ Good morning/ Bye/ Goodbye – Cześć/ Dzień dobry/ Pa/ Do widzenia

present/ absent – obecny/ nieobecny

mummy/ mother – mama/matka

daddy/father – tata/ojciec

sister – siostra

brother – brat

baby – dziecko

blue – niebieski

green – zielony

red – czerwony

yellow – żółty

orange – pomarańczowy

black – czarny

white – biały

pink – różowy

What colour is it? – Jaki to kolor?

Liczenie do 20.

Poznawanie tradycji związanych z Halloween.

autumn – jesień:

acorns – żołędzie

leaves – liście

cones – szyszki

hedgehog – jeż

weather – pogoda:

sunny/windy/ rainy/ snowy/ stormy/ cloudy/ rainbow – słonecznie/wietrznie/ deszczowo/ śnieżnie/ burzowo/ pochmurnie/ tęcza

What is the weather today? – Jaka jest dzisiaj pogoda?

accessories – akcesoria

umbrella – parasolka

scarf – szalik

sunglasses – okulary przeciwsłoneczne

coat – płaszcz

Założenia dydaktyczno-wychowawcze PAŹDZIERNIK:

„W ogrodzie”: rozpoznawanie i nazywanie warzyw, określanie ich właściwości: kształt, wielkość i kolor, rozumienie znaczenia jedzenia warzyw dla zdrowia, gromadzenie doświadczeń w toku przyrodniczych zabaw badawczych (np. otrzymywanie mąki ziemniaczanej), wzbogacanie kącika przyrody, wykorzystywanie warzyw w działalności matematycznej.

„Jesienią w parku”: nazywanie niektórych drzew: dąb, kasztanowiec, jarzębina, poznawanie ich owoców i wyglądu liści, posługiwanie się określeniami: pień, konary, gałęzie, łączenie zmian w przyrodzie z porą roku, oglądanie drzew w najbliższym otoczeniu, nazywanie ich, wyjaśnienie zjawiska usychania liści, zbieranie owoców drzew, wzbogacanie nimi kącika przyrody;

„Jesienią w lesie”: zapoznanie ze środowiskiem przyrodniczym – las, nazywanie roślin i zwierząt leśnych, rozpoznawanie drzew liściastych i iglastych, dostrzeganie różnic między nimi, rozumienie określenia: grzyby jadalne, grzyby trujące, posługiwanie się nazwami grzybów: borowik, kurka, muchomor, zapoznanie z budową grzyba.

„Moja rodzina”: nazywanie członków bliższej i dalszej rodziny, opisywanie wyglądu rodziców ich charakterystycznych cech, podawanie powiązań między członkami rodziny, dzielenie się wiadomościami na temat życia w rodzinie (np. sposób spędzania wolnego czasu).

Przygotowania do zimy”: pokazywanie na wybranych przykładach jak zwierzęta przygotowują się do zimy, wyjaśnienie określeń: odloty ptaków, gromadzenie zapasówzimowy sen zwierząt, nazywanie zimowych domów zwierząt (gawra, kopczyk, dziupla), nazywanie przetworów z owoców i warzyw.

„Wiatr psotnik” (sł. A. Woy – Wojciechowska, muz. K. Kwiatkowska)

Wiatr zapukał w okno do dzieci:
„Halo, hej! Maluchy, jak leci?
Nie chce mi się biegać po polach,
przyjdę do waszego przedszkola”. Nie! Nie! Nie!

Ref.: „Wietrzyku psotniku, masz chmurki przegonić,
utulić sarenki w lesie,
kałuże osuszyć i liście posprzątać,
bez ciebie cóż zrobi jesień!” 

Wiatr zapukał w okno leciutko:
„Bez was, dzieci, trochę mi smutno.
Nie chce mi się gwizdać i biegać,
wolę z wami trochę pośpiewać…” 

„A ja chce rozkręcić zabawki
albo rozkołysać huśtawki.
Wolę dmuchać w trąbki, piszczałki,
zbudzić wasze misie i lalki…” Nie! Nie! Nie!

„Piosenka na chłodne dni” Agnieszka Galica

Umiem włożyć już buciki,
kurtkę zapiąć na guziki.

Ref. Chociaż trochę chłodno dziś,
to na spacer trzeba iść. x2

Wkładam czapkę i sweterek,
mogę iść już na spacerek.


Ref. Chociaż trochę chłodno dziś,
to na spacer trzeba iść. x2

Rękawiczki, ciepły szalik
zimno mi nie będzie wcale.

Ref. Chociaż trochę chłodno dziś,
to na spacer trzeba iść. x2

„Przybywa jesień” (B. Forma)

Spadają liście,

szeleszczą wokoło,

wiatr je unosi 

gwiżdżąc wesoło.

Lecą kasztany,

cieszą się dzieci.

Słabiej niż latem

słoneczko świeci.

Nagle żołędzie 

z drzewa spadają,

chętnie je zaraz

wszyscy zbierają.

Piękne korale ma jarzębina,

to znak, że jesień 

już się zaczyna.

„Liście” 

(Maria Gerson-Dąbrowska)

Wietrzyk chodzi po ogródku,

Strąca złote liście,

Wietrzyk gra, a one tańczą,

Raźno, zamaszyście:

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

Lecą, lecą liście z drzewa

żółte i czerwone,

kręcą, kręcą się w powietrzu,

W tę i w tamtą stronę.

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

Wietrzyk chodzi po ogródku,

Do tańca je prosi,

„Tańczcie! Tańczcie!”Słonko świeci,

Wiatr listki roznosi.

Szur, szur, szur, szur,

szu, szu, szu!

To podlec, to opadną,

Spłaszczoną gromadką,

Aż bezsilne i omdlałe

Pokotem się kładą.

Dlaczego liście usychają jesienią

Drzewa zrzucają liście, aby nie tracić przez nie wody w czasie zimy, sygnałem do zrzucenia liści jest długość dnia. Gdy jesienią dni stają się krótsze, między liściem a gałązką drzewa tworzy się przegroda, która sprawia, że do liścia przestaje dopływać woda. Liść usycha i przy podmuchu wiatru odpada od gałęzi.

„A to kapelusz” H. Ożogowkska

Miły muchomorku,

powiedzieć mi musisz,

gdzie kupiłeś taki

śliczny kapelusik?

– Moja wiewióreczko,

chętnie ci odpowiem,

ja go nie kupiłem,

wyrósł mi na głowie.

„Odloty ptaków” I. Salach

Odleciały nasze ptaki w kraj daleki, ciepły kraj

lecz powrócą do nas wiosną gdy się zazieleni gaj.

A tymczasem pozostały kawki, wróble oraz wrony,

One wolą z nami zostać bo im miłe nasze strony.

I dlatego każdy z nas o te ptaki musi dbać

więc w karmniku postawimy miskę ziaren 

– tak zrobimy.

„W spiżarni” M. Kownacka

W spiżarni na półkach

zapasów bez liku.

Są dżemy, kompoty,

złoty miód w słoiku.

I cebula w wiankach,

grzybki suszone.

Są główki kapusty, 

ogórki kiszone

A gdy będzie w zimie 

tęgi mróz na dworze,

zapachnie nam lato

gdy słoik otworzę.

„Rodzinka” (M. Barańska)

To jest mama, to jest tata,

a tu są ich dzieci.

Wszyscy idą na wycieczkę,

bo słoneczko świeci.

Marchewka

Arkadiusz Maćkowiak

Narysuj trójkącik płaski oraz długi.

Masz już korzeń marchwi, jeść go pewnie lubisz

Teraz tylko natka – kreseczki zielone.

Łatwe to zadanie – lecz jeszcze nie koniec.

Pokoloruj korzeń na pomarańczowo.

Często jedz marchewkę, odżywiaj się zdrowo!

Idzie jeż

Małgorzata Barańska

Idzie sobie dróżką jeż

i ja dróżką idę też.

Gdy poczeka kilka chwilek,

sprawdzę ile niesie szpilek.

Nie chciał czekać. Ha, no cóż.

Jeż w gęstwinie zniknął już.

Założenia dydaktyczno-wychowawcze WRZESIEŃ:

„W przedszkolu”: wspólne ustalenie zasad i reguł współżycia w grupie, przestrzeganie ich, stosowanie form grzecznościowych, dążenie do kompromisów, wyrabianie nawyku umieszczania swoich rzeczy w wyznaczonych miejscach.

„Na ulicy”: rozumienie znaczenia jazdy w foteliku samochodowym z zapiętymi pasami, poznawanie różnych środków transportu, poznawanie znaczenia pasów, sygnalizacji świetlnej i znaków drogowych, zaznajomienie z zasadami ruchu drogowego, poznawanie wybranych pojazdów specjalistycznych (straży pożarnej, karetki pogotowia, policji), rozpoznawanie numerów telefonów alarmowych.

„To ja”: rozumienie konieczności dbania o higienę osobistą, zapoznanie z zawodem dentysty, nazywanie emocji i przedstawianie ich za pomocą mimiki, nazywanie zmysłów, rozumienie ich znaczenia, wspomaganie dzieci w werbalnym przekazywaniu myśli i uczuć, tworzenie warunków do polisensorycznego poznawania świata.

„W sadzie”: rozpoznawanie i nazywanie wybranych owoców, rozróżnianie ich za pomocą wzroku, dotyku i smaku, rozumienie znaczenia owoców dla zdrowia, rozpoznawanie drzew owocowych, wyjaśnienie znaczenia słowa „sad”, wzbogacanie kącika przyrody, wykorzystywanie owoców w działalności matematycznej.

„Jesteś ty, jestem ja” (melodia mało nas)

Jesteś ty, jestem ja,

do zabawy w kole . 

Witam cię, witam cię

i nasze przedszkole.

„Światełko” I. Salach

Przez ulicę idą dzieci

Gdy zielone światło świeci.

Kiedy żółte się zapali

uważają nawet mali.

Gdy zapali się czerwone

czekaj grzecznie na …

„Koledzy” (Cz. Janczarski)

Tak się nudziłem,

gdy byłem sam.

A teraz kilku,

kolegów mam.

Co dzień od rana,

czekam tej chwili,

gdy będą ze mną,

koledzy mili.

Wspólna zabawa,

zawsze się uda.

Już teraz nie wiem,

co to jest nuda.

Dobrze nam razem,

czy słonce, czy deszcz.

Czy i Ty z nami,

bawić się chcesz.

„Wpadła gruszka do fartuszka” (rymowanka)

Wpadła gruszka do fartuszka,

a za gruszką dwa jabłuszka.

A śliweczka spaść nie chciała,

bo śliweczka nie dojrzała.

Zagadki o owocach

Tutaj chuda, tu szeroka.

Raz żółciutka,

raz zielona.

Słodka, miękka dla każdego.

Dla starszaka i maluszka. 

Taki owoc to jest…(gruszka)

My jesteśmy fioletowe,

bardzo smaczne, bardzo zdrowe.

Długie ogoneczki mamy

i na gałązce mieszkamy.(śliwki)

Jest na drzewie, lecz nie ptaszek,

ma ogonek, lecz nie zając,

jest czerwone lecz nie lizak.

Choć to powiem ci na uszko:

taki owoc to … (jabłuszko)

„Kto powie?” (M. Czerkawska)

Przez sad idzie mały Maciuś,

śmieje się do słonka,

a tu pac! czerwone jabłko

rzuca mu jabłonka.

Podniósł jabłko, idzie dalej,

a wtem obok dróżki,

pac, pac-co to?Stara grusza 

zrzuciła dwie gruszki.

Podniósł Maciuś żółte gruszki,

bardzo jest szczęśliwy.

Znów pac, pac, pac – trzy śliweczki

spadły z gęstej śliwy.

Niesie Maciuś jabłko, śliwki,

gruszki, które złocą.

Kto z was powie Maciusiowi

ile ma owoców?

„Maszeruje Tomek” (zabawa integracyjna)

Maszeruje Tomek, za nim kroczy Romek,

tuż za Romkiem idzie Krzysio,

a na końcu drepcze Zdzisio.

Tomek woła:”Stójcie płot!”.

Wtedy wszyscy robią zwrot.

Zagadki:

  • Jest biała, siedzi w tubie

Zęby nią czyścić lubię

  • Co to jest – na pewno wiesz

Najeżona jest jak jeż

Lecz nikogo nie kłuje tylko zęby wyszczotkuje

  • Ma jedno ucho, czasem bywa w kwiatki

Można się z niego napić herbatki

  • Na nią pastę kładę, gdy ząbki szoruję

A gdy się zużyje to drugą kupuję

„Kino w łazience”

Szczotka:
Jestem szczotka.
Tuba:
Jestem tuba.
Szczotka:
Pani tuba jest za gruba.
Tuba:
Jestem gruba, ale schudnę.
Bo to wcale nie jest trudne.
(tuba wyciska pastę na szczotkę)

Szczotka:
Buzia sama się otwiera,
Mycie zębów będzie teraz.
Będę myła zęby póty,
Aż umyję w dwie minuty!
Kubek:
Teraz pora na mój występ,
Dam ci trochę wody czystej.
Wypłucz buzię, umyj szczotkę
I piosenki zanuć zwrotkę.


Szła szczoteczka do kubeczka, do kubeczka szła.
I cieszyła się wraz ze mną jak piosenka ta.
Kto zawsze, kto zawsze o zęby dba,
Ten uśmiech wesoły na twarzy ma! 

Piosenki

„Marsz przedszkolaków”

(sł. J. Brzechwa, muz. Z. Turski)

Wietrzyk leci w dal przez pola,

idą dzieci do przedszkola.

A kto przy tym wcześnie wstanie,

z apetytem zje śniadanie.

Ref. 

Raźny głos, do góry nos!

Raźny głos, do góry nos!

Właśnie tacy, właśnie tacy

są weseli przedszkolacy.

Każdy idzie, każdy śpiewa,

marsz, marsz, lewa!

Marsz, marsz, lewa!

Każdy myje co dzień z rana

ręce, szyję i kolana.

Biega, skacze, tańczy ładnie

i nie płacze gdy upadnie.

Ref. 

Raźny głos…

„Dary jesieni” (J. Bernat)

Za domem w ogrodzie 

dojrzały warzywa.

Wzięła Zosia koszyk i warzywa zrywa.(2x)

ref. Cebulę i pory,

      kapustę, pomidory,

      marchew i selery

      i pietruszki cztery.

Poszła też do sadu          

co się złotem mienił,

by dary pozbierać od Pani Jesieni.

Ref. Tu śliwka, tu gruszka,

       tam słodkie jabłuszka,

       a pod płotem stoi

       malin pełen słoik.