Sówki

 ZAJĘCIA DODATKOWE
PON.
WT.
ŚR.
CZW.
PT.   
RYTMIKA
9.00 – 9.30
8.00 – 8.30
KATECHEZA
8.00– 8.30
GIMNASTYKA KOREKCYJNA
9.00 – 9.30
LOGOPEDIA GRUPOWA
8.00 – 8.30
TAŃCE
9.30– 10.00
GIMNASTYKA 
9.00-9.30
JĘZYK
ANGIELSKI
9.00– 9.30
10.15– 11.00
Prosimy o punktualne przyprowadzanie dzieci. Przypominamy, iż w czasie zajęć dydaktycznych oraz dodatkowych są wyłączane domofony.
Zajęcia dydaktyczne odbywają się o godz. 10.15
(w czwartek o godz. 12.00).
Dziękujemy 🙂

 

GODZINY POSIŁKÓW

ŚNIADANIE

OBIAD

PODWIECZOREK

830 – 900

1300 – 1330

1500 – 1530

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (listopad)
TEMAT: Z NASZEJ PRZESZŁOŚCI
Kształtowanie poczucia przynależności narodowej i postawy patriotycznej. Zapoznanie dzieci z hymnem Polski, z symbolami narodowymi oraz regionalnymi. Poznawanie zabytków charakterystycznych dla wybranych polskich miast.
TEMAT: DOMY I DOMKI
Obserwowanie zmian w najbliższym otoczeniu, które wynikają z pracy człowieka, prowadzenie obserwacji ukierunkowanej. Poznanie różnych budynków – domów na świecie. Rozumienie wpływu warunków klimatycznych na architekturę domów. Wzbogacanie wiedzy o życiu zwierząt, wzbogacanie słownictwa – poprawne nazywanie domów zwierząt. Rozwijanie zainteresowań technicznych poprzez udział w zabawach konstrukcyjnych i plastycznych z wykorzystaniem różnorodnych materiałów.
TEMAT: WIELE KSZTAŁTÓW DOOKOŁA
Rozwijanie funkcji wzrokowych, słuchowych, językowych, dotykowo-kinestetycznych i motorycznych oraz ich integracji podczas poznawania figur geometrycznych, kształtów. Rozwijanie umiejętności klasyfikowania figur geometrycznych według określonych cech. Aktywne słuchanie tekstów literackich i doskonalenie umiejętności wypowiadania się na ich podstawie.
TEMAT: CZY ZWIERZĘTA LUBIĄ ZIMĘ?
Rozwijanie wrażliwości na potrzeby zwierząt w czasie późnej jesieni i zimy. Zapoznanie z trudnościami spotykającymi bezdomne i dzikie zwierzęta podczas zimy. Określanie sposobów niesienia pomocy zwierzętom w trakcie zimy.
 Symbole Narodowe
Hymn naszej ojczyzny,„Mazurek Dąbrowskiego”,śpiewamy na baczność –pamiętaj, mój kolego.
Biało-czerwona flagałączy wszystkich rodaków.Tak było, jest i tak będzie,od Gdańska aż po Kraków.
Biały Orzeł w koroniepolskich granic pilnuje,a wiara, nadzieja i miłośćsilną Polskę buduje.A.    Bomba
Moja ojczyzna
Moja ojczyzna to bazie wiosnąi żółte zawilce, co w lasach rosną.To szary skowronek, co w polu śpiewa,to wierzba płacząca, kwitnące drzewa.Moja ojczyzna to zapach chlebai bocian nad łąką tak blisko nieba.To miasta i wioski, rzeki, jeziora,to hejnał mariacki z wieży kościoła.Moja ojczyzna to wstęga Wisły,jesienna zaduma i język ojczysty.A.    Bomba   Zima leśnych zwierzątKiedy las przykryty śniegiem,kiedy wieje chłodem,to zwierzęta w lesie częstoprzymierają głodem.
Wtedy jedzie pan leśniczydo lasu saniami,zaśnieżoną leśną drogąpomiędzy sosnami.
Pan leśniczy już jesieniąrozstawił paśniki,by się mogły dobrze najeśćjelenie i dziki.
Bo w paśnikach jest i sianko,warzywa chrupiące,będą zjadać je ze smakiemsarny i zające.G. Gryszkiewicz

Krzyś pomaga ptakom

Krzyś: Kto to w moje okno puka?Czy to ptaszek dziobem stuka?
Wróbel: To ja Krzysiu, wróbel mały,zziębnięty i mokry cały.Od trzech dni mam pusty brzuszek,jakoś zimę przeżyć muszę!Świat pod śniegiem, wiatr i chłód,jak mam zaspokoić głód?
Krzyś: Jak to mówią: kiedy bieda –przyjaciel ci zginąć nie da.Zaraz sypnę do karmnikakaszę, ziarna słonecznika…A słoninki kawałeczkidam dla głodnej sikoreczki.Bo słoninka dla tych ptakówto jak lody dla dzieciaków.
Wróbel: Przyjacielu, dziękujemy,wreszcie wszystkie się najemy.Potem dalej polecimyi wiadomość rozgłosimy,że codziennie już od dzisiajbędzie czynny bar
„U KRZYSIA”.G. Gryszkiewicz
Kolorowe koła
(Maria Terlikowska)
Spójrzcie uważnie dookoła,wszędzie są kule i koła:kół co niemiara, kul co niemiara.Jest koło! Tarcza zegara.Wesoło koła terkocąpod staroświecką karocą.Na drogach świecą się jasno,błysną i gasną, błysną i gasną.A tutaj koło przy kole:wagon, semafor – to kolej.A kiedy kół jest tak dużo, po prostu pachnie podróżą (…).Zrobimy z mydła pianęi będą bańki mydlane.Ojej, przepraszam, omyłka.To już nie bańka – to piłka (…) .Sypią się kule, kuleczki,wiśnie, a może porzeczki.Nitka, na nitce kulki.Czyje korale? – Urszulki.Balon – to kula z gondolą.Lecimy! Państwo pozwolą.W balonie było przyjemnie,lecz pora wracać na Ziemię.Noc właśnie Ziemię otula. A Ziemia – to co? Też kula. 
W pogoni za kwadratem
(M.Terlikowej)
Kwadrat-to jest dziwna figura ,
bo nie wiadomo ,
gdzie dół
gdzie góra.
Do góry głową czy na dół głową-
Zawsze wygląda jednakowo.
Ma równe kąty, ma równe boki,
Tak samo długi jest-jak szeroki.
Trójkątna Karolina
(D. Wawiłow)
Pośrodku oceanu
trójkątna sterczy skala,
na tej trójkątnej skale
trójkątny stoi pałac.
Po niebie granatowym
trójkątny księżyc płynie
i niesie sny królewnie,
trójkątnej Karolinie.
I śni się Karolinie,
jak wśród trójkątnych maków
trójkątny rycerz do niej
na białym mknie rumaku.
Lecz budzi się królewna
i łzy trójkątne leje,
bo wokół niej ocean
i wicher straszny wieje.
Trójkątne w górze chmury,
trójkątne szumią fale,
i maki tu nie rosną
książąt nie ma wcale.
Lecz oto wzeszło słońce
i w blasku jego nagle
zabłysły nad falami
trójkątne białe żagle.
Trójkątny okręt płynął
przez fale i odmęty
Tłum mew szybował nad nim
i wrzeszczał jak najęty
Przy sterze stal kapitan,
trójkątny niesłychanie,
trójkątną miał lunetę
i czapkę, i ubranie.
Wtem z ust wypuścił fajkę
i z rąk wypuścił linę,
bo ujrzał na balkonie
królewnę Karolinę.
Kim jesteś. piękne dziewczę?
kapitan rzekł w zachwycie.
— Ach, zostań moją żona,.
bo kocham cię nad życie.
Wesele było huczne
i miała Karolina
trójkątnych siedem córek
i trójkątnego syna.
I tak im dni szczęśliwie
płynęły pomalutku.
Trójkątne kwitły kwiatki
w trójkątnym ich ogródku…
Wiele figur dookoła
(Katarzyna Tomiak-Zaremba)
Wiele figur dookoła,
czy rozpoznać wszystkie zdołasz?
Kierownica w taty aucie,
oko, talerz – w koła kształcie.
Żagiel łódki ma trzy kątytak
jak dachy – to trójkąty.
Gdzie prostokąt jest schowany?
W kształcie drzwi, książek i ściany. 
Cieszymy się, Polsko!
Dziś mali patrioci ojczyźnie śpiewają.Kochać ją, szanować sercem przyrzekają.
ref.: Cieszymy się, Polsko, z twojej wolności,wspólnie świętujemy Dzień Niepodległości. (x2)
Tu wszystko jest polskie, szkoły i przedszkola,boiska za domem, muzyka wesoła.
ref.: Cieszymy się, Polsko, z twojej wolności…(x2)
Przyszłość tego kraju tworzymy czynami,niech jedność i zgoda zawsze będą z nami. ref.: Cieszymy się, Polsko, z twojej wolności…(x2)

Sopelek

Białym śniegiem z nieba prószy,przyszła mroźna zima.Wszystkim w koło marzną uszy –trudno to wytrzymać!A ja siedzę pod trzepakiem,proszę, byś mi pomógł.Jestem tylko małym psiakiem,który nie ma domu.
ref.: Jestem zimny jak sopelek,lecz nie proszę cię o wiele:ogrzej i napełnij brzuszek.Jakoś zimę przetrwać muszę!
Dookoła mróz, zawieja –kocie życie marne…Lecz nie gaśnie ma nadzieja,że mnie ktoś przygarnie.Teraz prośbę mam maleńką,pomóż biednej kici.Uchyl, proszę, dziś okienkodo ciepłej piwnicy!
ref.: Jestem zimny jak sopelek,lecz nie proszę cię o wiele:ogrzej i napełnij brzuszek.Jakoś zimę przetrwać muszę!
Siedzę cały nastraszonyi z zimna dygoczę.Czasem tulę się do wrony,w najzimniejsze noce.wróbel musi być radosny,wesolutko ćwierkać.Pomóż mi doczekać wiosny,poratuj wróbelka!
ref.: Jestem zimny jak sopelek,lecz nie proszę cię o wiele:ogrzej i napełnij brzuszek.Jakoś zimę przetrwać muszę! 
Dom
Wiem, że dom to dach, sufi ty, drzwi i ściany, balkon oraz kran kapiący,komputery, wszystkie meble i dywany,i zabawki leżące w kącie.
Ale dom to także przyjaźń,no i miłość, ktoś, kto zawsze może pomóc. Chociaż było na wyjeździe bardzo miło,to najlepiej jest zawsze w domu.
Domek-niewiadomek
(sł. i muz. Maria Broda-Bajak)
Domek-niewiadomek to jest taki domek,w którym nie wiadomo,co za drzwiami kryje się.Więc gdy je otworzysz – może się okazać,że przygoda nowa zaraz tu rozpocznie się.
Ref. Bo w domku-niewiadomku wszystko jest na opak dywan służy do latania, but do gotowania! Bo w domku-niewiadomku nic nie jest typowetutaj koty grają w karty i to nie są żarty!
Domek-niewiadomek to jest taki domek,w którym dnia każdego śmieszne rzeczy dzieją się.Miotła z odkurzaczem lubią puszczać bańki,szafa z taboretem za porządki biorą się. 
Geometryczny wąż
(sł. i muz. Natalia Łasocha)
Sunie wąż wśród traw…Cóż za dziwny gad!Skóra jego nie łuskami,lecz pokryta figurami:Ref. La, la, la, la, la – koła!La, la, la, la, la – trójkąty!La, la, la, la, la – kwadraty!La, la, la, la, la – prostokąty!Sunie wąż wśród traw…Cóż za dziwny gad!Zamiast tak jak węże syczeć,woli bardzo głośno krzyczeć:Ref. La, la, la…Sunie wąż wśród traw…Cóż za dziwny gad! Wygląd jego fantastyczny,bo to wąż geometryczny!
Trójkąt
(sł. Agnieszka Kornacka, muz. Jerzy Zając)
Ref. Trójkąt ma trzy boki: jeden, dwa, trzy. Zrobię trzy podskoki: jeden, dwa, trzy. I trzy razy tupnę: jeden, dwa, trzy. I trzy razy kucnę: jeden, dwa, trzy.
Nogi rozstawiamy i trójkąty mamy.A teraz zrobimy trójkąty palcami.
Ref. Trójkąt ma trzy boki…
Kiedy dla pasa budę chcemy narysować,to z trójkąta daszek możemy zbudować.
Ref. Trójkąt ma trzy boki…

 

 

 ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (październik)

TEMAT:  DARY JESIENI
Zapoznanie z charakterystycznymi dla jesieni owocami i roślinami. Uświadomienie jakie zagrożenia płyną z samodzielnego zbierania i jedzenia grzybów. Zapoznanie ze sposobami przechowywania owoców i warzyw zimą.
TEMAT: ZABAWY Z MAMĄ I TATĄ
Rozwijanie i wzmacnianie więzi emocjonalnej z bliskimi  osobami. Tworzenie klimatu bliskości, miłości i akceptacji. Zachęcanie do wypowiedzi na temat swoich rodziców i nie tylko.
TEMAT: POCZTÓWKOWE PODRÓŻE
Budowanie dziecięcej wiedzy o świecie społecznym – zapoznanie z funkcjonowaniem poczty oraz z pracą listonosza.
TEMAT: MÓJ PRZYJACIEL ZWIERZAK
Rozbudzanie dziecięcej ciekawości i poszerzanie wiedzy o świecie zwierząt.  Zapoznanie ze zwierzętami domowymi, ze zwróceniem szczególnej uwagi na zapewnienie im odpowiednich warunków.
TEMAT: WYPRAWA W KOSMOSIE
Rozbudzenie ciekawości poznawczej dzieci. Stwarzanie okazji do nabywania wiedzy na drodze doświadczeń i zabawy. Poszerzenie słownictwa o nowe pojęcia związane z kosmosem. Zapoznanie z nazwami planet w Układzie Słonecznym. Zapoznanie z postacią Mikołaja Kopernika.
 
Rozterki winogrona
„Dlaczego się smucisz moje winogrona?”
– zapytał ogrodnik owoców na krzewie.
„Miałem ja przyjaciół całe zacne grono.
Te rosły na krzaku, a tamte na drzewie.
Gdy po kwietnym maju przyszedł ciepły czerwiec,
do naszego sadu weszła ogrodniczka.
Tu poziomki złapie, tam truskawkę zerwie,
całą garść czereśni włoży do koszyczka!
Gdy słoneczko w lipcu mocniej nam przygrzało
na jeżyny, wiśnie, porzeczki, maliny…
Wnet owoców w sadzie niewiele zostało,
wszystkie się znalazły w koszyku dziewczyny.
W sierpniu mirabelki los ich podzieliły,
a we wrześniu gruszki, śliwki i jabłuszka.
Zebrane owoce migiem się ukryły,
zebrało je dziewczę prosto do fartuszka”.
Już październik nastał i pożółkły liście,
„Ciężko mi” – powiedział krzew do ogrodnika.
Więc ogrodnik zebrał winogrona kiście.
I z tym winnym gronem już w spiżarni znika.
Wielkie poruszenie w spiżarni nastało,
radości i śmiechów było tam bez liku.
Winogrono swych kolegów rozpoznało,
a każdy z nich beztrosko pływał w słoiku!
M. Ledwoń
Przetwory
Wpadła gruszka do fartuszka,
do kosza śliweczka.
Winogrono dziarsko kroczy,
a za nim gruszeczka.
Wskoczą wszystkie do słoika
– czas już do roboty!
Będą z nich słodziutkie dżemy,
soki i kompoty.
M. Ledwoń
Pocztowe znaczki
Na pocztowych znaczkach
piękne krajobrazy:
wiele roślin, zwierząt
i znajomych twarzy.
Czasem stemplowane
różne kształty mają,
swoimi barwami
wszystkich zachwycają.
B. Forma
 
Mój pies
Kiedy smutno mi jest, to pociesza mnie mój pies,
a gdy bawić się chcę – Azor zawsze gotów jest.
Pies ma czuły nos i donośny głos,
gdy dostanie kość, to ogonem merda wciąż.
Chętnie z nim bawię się, on mym przyjacielem jest
niech zabawa trwa w rytm szczekania: hau, hau, hau!
Kiedy już smacznie śpię, to bezpiecznie czuję się,
mój pies wciąż chroni mnie – gdy ma szczekać: dobrze wie.
Pies ma czuły nos i donośny głos,
gdy dostanie kość, to ogonem merda wciąż.
Gdy zamiary masz złe, to uciekaj przed mym psem
groźną minę ma, kiedy szczeka: hau, hau, hau!
 
 
 
Osiem planet
Krąży, kręci się bez końca
osiem planet wokół Słońca.
Jest Merkury bardzo mały,
na nim góry oraz skały.
Wokół Słońca szybko krąży,
w rok trzy kółka zrobić zdąży.
Druga – Wenus, też skalista,
jest gorąca i piaszczysta.
Nie ma morza tu ni rzeki,
krąży Wenus tak przez wieki.
Potem Ziemia, lecz to wiecie,
wszyscy tu mieszkamy przecież.
To planeta jest jedyna,
gdzie rośliny i zwierzyna.
Mars pokryty jest skałami,
wulkanami i górami,
na biegunach jego obu
są ogromne bryły lodu.
Piąty – Jowisz, cały z gazu,
tam nie staniesz ani razu.
Wieczna burza tam szaleje,
bardzo silny wiatr wciąż wieje.
Saturn siedem ma pierścieni
z lodu, piasku i kamieni.
To gazowa jest planeta,
nie ląduje tu rakieta.
Uran, Neptun to planety,
co na końcu są niestety.
Obie z gazu, zimne obie,
tak od wieków krążą sobie.
D. Góra
 
 
To nasza spiżarnia
Już jesień okrasiła wszystkie jabłka w sadzie,
a grządki ozdobiła swą paletą barw.
Wszyściutkie dary Jesień do koszyka kładzie,
by przynieść je do domu i zostawić nam.
ref. To nasza spiżarnia- przetworów całe półki,
dla mamy, taty, syna i córki.
Chcesz wiedzieć, co ukrywa się w słoikach?
Dlaczego zimą wszystko z półek znika?
Z malinek sok wycisnę – sama moc natury,
z porzeczek i agrestu będzie słodki dżem.
Ze śliwek dzisiaj zrobię pyszne konfitury,
gdy przyjdzie mroźna zima z apetytem zjem!
ref.  To nasza spiżarnia- przetworów całe półki…
Ogórki i kapusta już się kiszą w beczkach,
buraczki w swych słoikach konserwują się.
Fasolki i brokuły mrożą się w woreczkach,
do zupy znakomite – każdy chętnie zje.
ref.  To nasza spiżarnia- przetworów całe półki…
 
Polka tramblanka
Oj, zagrajcie nam poleczkę
Poleczkę, poleczkę
Oj, potańcujem troszeczkę   (bis)
Oj, zagrajcie nam poleczkę
Oj, potańcujem troszeczkę
Dobra poleczka, bo skoczna
Bo skoczna, bo skoczna
Ale najlepsza z Opoczna   (bis)
Dobra poleczka, bo skoczna
Ale najlepsza z Opoczna!
Pocztowe podróże
Kiedy wrzucisz list do skrzynki, co stoi na poczcie,
wtedy on wśród innych listów podróż swą rozpocznie.
A pocztowiec sprawnie wszystkie listy te wyjmuje,
w najróżniejsze strony świata każdy powędruje.
ref. Długie listy i pocztówki, a w nich wiadomości moc,
dla kuzynki i dla babci, wujka oraz kilku cioć.
Do sortowni listy jada – tam wielka maszyna
sprawdza znaczki i adresy, nic jej nie zatrzyma.
Dzieli listy bardzo szybko – ten jest za granicę,
ten nad morze, a ten w góry, ten zaś do stolicy.
ref.  Długie listy…
Listy już posortowane, a więc w dalszą drogę
mogą ruszyć: autem, statkiem albo samolotem.
Torba pana listonosza będzie dziś pękata.
On przesyłki w mig dostarczy do rąk adresata.
Czworonożni przyjaciele
Ref. Czworonożni przyjaciele –
z nimi w domu jest weselej.
Ja ich kocham, oni mnie,
co dzień nimi cieszę się.
Pierwszy zawsze na mnie czeka,
nic nie mówi, tylko szczeka:
– Wreszcie jesteś! Hau, hau, hau!
Na spacerek wyjść bym chciał.
Drugi wdzięcznie grzbiet wygina
i po meblach wciąż się wspina.
Cicho mruczy: – Mru, mru, mru…
Na kanapie dobrze mu.
Trzecia w morzu nie chce pływać,
chociaż morska się nazywa.
Kwiczy cicho: – Kwi, kwi, kwi!
Marcheweczka mi się śni…
 
 
 
 
 

 

 

ZAŁOŻENIA DYDAKTYCZNO – WYCHOWAWCZE (wrzesień)

1.   Razem jest wesoło
Przypomnienie reguł obowiązujących w społeczności dziecięcej oraz świecie dorosłych. Kształtowanie postawy tolerancji, akceptowania ludzi takimi, jacy są. Wdrażanie dzieci do umiejętności odczytywania i nazywania emocji innych osób oraz poprawnego wyrażania i nazywania emocji własnych.
2.   Wspominamy wakacje
Kształtowanie umiejętności poprawnego konstruowania wypowiedzi na temat wakacji, zgromadzonych pamiątek. Wzbogacanie wiadomości na temat życia w morzu, poznanie właściwości i zastosowania bursztynu.
3.   Światło czerwone, światło zielone
Poznanie zasad ruchu drogowego. Rozmowa na temat dróg prowadzących do przedszkola i zasad poruszania się po nich. Praktyczna nauka przejścia przez ulicę. Utrwalenie wiadomości na temat osób udzielających pomocy w sytuacji zagrożenia. Spotkanie z policjantem.
4.   Witamy Panią Jesień
Poznanie stałego występowania następstwa czasu – cykliczności pór roku. Doskonalenie umiejętności opisywania rzeczywistości za pomocą symboli, poznanie cech charakterystycznych jesieni, doskonalenie zmysłu dotyku.
WIERSZE
PIOSENKI
„Zapamiętam”
Nie zapomnę wakacji na wsi
i tych zabaw na brzegu, nad wodą,
zapamiętam, zapamiętam na zawsze
mały strumyk, wodę lazurową.
Nie zapomnę wycieczek do lasu
ani malin czerwonych w koszyku,
szumu sosen, klekotu bociana…
i tej płytkiej wody w strumyku!
Nie zapomnę wiejskiego lata
słońca, sadu i kwiatów na łące,
nie zapomnę zapachu poziomek…
i tej wody, tej wody błyszczącej!
Nie zapomną i dwaj moi bracia,
którzy ze mną puszczali latawce,
jak do wody, do wody błękitnej
wlazłem w butach, w ubraniu i w czapce…
I.Laudau
„Płynie jesień”
Wrześniowym polem płynie jesień.
Rude ma włosy i rudą suknię.
W warkoczach wpięte pierzaste astry,
a w rękach kłosy i słodką gruszkę.
Idzie i pachnie powidłami,
z twarzą rumianą jak reneta.
Wśród mgieł porannych i szumu liści
już na październik w sadzie czeka.
A w listopadzie z niebem płacze,
stojąc samotnie w jakimś oknie.
Westchnieniem żegna zeschnięte liście
jej rudy warkocz we łzach moknie.
                         J. Hockube
„Na straganie
Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:
„Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze.”
„Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!”
Rzecze na to kalarepka:
„Spójrz na rzepę – ta jest krzepka!”
Groch po brzuszku rzepę klepie:
„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”
„Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.
Lecz pietruszka – z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może.”
„A to feler” – Westchnął seler.
Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:
„Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?”
Burak tylko nos zatyka:
„Niech no pani prędzej zmyka,
Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą.”
„A to feler” – Westchnął seler.
Naraz słychać głos fasoli:
„Gdzie się pani tu gramoli?!”
„Nie bądź dla mnie taka wielka” –
Odpowiada jej brukselka.
„Widzieliście, jaka krewka!” –
Zaperzyła się marchewka.
„Niech rozsądzi nas kapusta!”
„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”
A kapusta rzecze smutnie:
„Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”
„A to feler” -Westchnął seler.
          J. Brzechwa
     „Trampolina”
1.   Trampolina, trampolina!
Od niej wszystko się zaczyna!
Hop! Do góry na wyprawę!
Po naukę i zabawę!
Trampolina, trampolina!
Skaczą nogi i czupryna!
Hop! Wysoko, aż do nieba!
Tego właśnie nam potrzeba!
2.   Trampolina, trampolina!
Za oknami hula zima!
Hop! Do góry, przyjaciele!
Coraz wyżej! Coraz śmielej!
Trampolina, trampolina…
3.   Trampolina, trampolina!
Wiosna zerka zza komina!
Hop! Skaczemy i hopsamy!
I wciąż więcej siły mamy!
Trampolina, trampolina…
4.   Trampolina, trampolina!
Już zakwita koniczyna!
Hop! Do góry! ku obłokom!
Hop! Ku gwiazdom! Hop! wysoko!
     Trampolina, trampolina…
 
      „Dzień dobry”
1.   Lubię, kiedy moja grupa
   stoi w kręgu przed śniadaniem,
   żeby dzień się dla nas zaczął
   najweselszym powitaniem.
Dzień dobry, dzień dobry,
   witamy, witamy
   i czołem, i hej, i cześć!
   Ja podam ci rękę,
   ty rękę mi podasz
   i uśmiech podamy też.
2.   Lubię, kiedy nasza Pani
   ciągle nowe ma pomysły,
   bo ciekawe, co się zdarzy,
   na zajęcia dzieci przyszły.
   Dzień dobry,… bis
      „Bezpieczna droga”
1.     Oto kilka ważnych zasad,
które warto dobrze znać.
Jeśli jest czerwone światło,
trzeba na chodniku stać.
Raz i dwa, raz i dwa,
Każdy tę zasadę zna.
2.     Kiedy światło kolor zmieni
i zielony ludzik świeci,
wtedy droga jest bezpieczna
i po pasach idą dzieci.
Raz i dwa, raz i dwa,
3.     Dla kierowców w samochodach
wymyślono kolor trzeci.
Mają zwolnić, zahamować,
jeśli żółte światło świeci.
Raz i dwa, raz i dwa,
     „Kasztan perkusista”
1.      Panie kasztanie perkusisto,
kto ciebie tak nauczył grać?
Ach, to na pewno to psotne wietrzysko,
które nie daje ci spokojne stać.
Tylko dmucha: wiu, wiu,
tylko trąbi: tru, ru, ru,
jakby chciało ci melodię podarować.
No, a tobie w to graj,
kasztanami tu i tam,
wnet zaczynasz mu akompaniować.
2.      Panie kasztanie perkusisto,
kto ciebie tak nauczył grać?
Ach, to na pewno te rude wiewiórki,
które nie dają ci spokojnie stać.
Ciągle gonią: fik, mik,
ciągle skaczą: skik i skik,
jakby chciały tańczyć polkę przebojowo.
Ty im na to: pam, pam,
kasztanami tu i tam,
muzykalnie, pięknie, koncertowo